Back to the game

Zapewne zauważyliście, że mój blog od 2 miesięcy leży odłogiem. Coś tam niby zamieszczam, ale można to uznać za ściemę i próbę watowania. Prawda jest taka, że ostatnie 2 miesiące upłynęły mi na drapaniu ścian i szorowaniu podłóg, czyli remontowaniu wink Do tego jeszcze wakacje, wyjazdy, imprezy rodzinne itd. uniemożliwiły mi znalezienie czasu i miejsca na szycie. Przez całe lato przeglądałam sukienki, znajdowałam kolejne pomysły na świetne ubrania i się wkurzałam, że tyle pomysłów mi ucieka. Co prawda remontu jeszcze nie skończyłam, więc nie mam jeszcze wymarzonej pracowni (bo właśnie się remontuje) i maszynę musiałam postawić w salonie, a tkaniny upchnąć w pawlaczu. Ale za to zaopatrzyłam się już w jesienne tkaniny i mam kilka pomysłów na jesień/zimę.

A co w propozycjach jesiennych? Na pewno sukienka, jako moja ulubiona część garderoby, na pewno bluzka, a nawet dwie. I oczywiście z okazji remontu dodatki do domu, czyli pokrowce, zasłony, firany (przeróbka starych na całkiem trendy), fartuszek oraz gadżety do kuchni. Pokuszę się również o włóczkę i szydełkowanie, ale biorąc pod uwagę regularną pracę, remont i prowadzenie domu, może się okazać, że sweter będzie dopiero na przyszłą zimę wink.

Wracam do szycia z nową piękną skrzynką na akcesoria krawieckie, którą dostałam w prezencie urodzinowym. Skrzynka już wypełniona pasmanterią grin


To co – maszyna rozstawiona, tkaniny są, zdjęcie zrobione… wracamy do remontu ;)wink

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.