Miesięczne archiwum: Październik 2012

Romantyczna firanka

Jak uszyć romantyczną firankę?

Romantyczna firanka

Ostatnio intensywnie zajmuję się dekorowaniem domu po remoncie. Moją pierwszą uszytą dekoracją były firanki do sypialni. A jak to w sypialni, chciałam żeby wyszło bardzo romantycznie ;). Tak jak zwykle romantyzm nie idzie w parze z szybkością, tak mi się udało błyskawicznie (jedno sobotnie popołudnie) uszyć bardzo romantyczne firanki. Ich cały urok tkwi w przepięknej tkaninie i upięciu.

Tkaninę kupiłam w OBI na wyprzedaży (na prawdę warto tam zaglądać, bo można znaleźć niezłe perełki za kilka groszy!).  Firanki miały wisieć na szynie, ale do dziś jej nie powiesiliśmy z przyczyn technicznych. Stąd wymyśliłam zazdrostki, bo miałam już dość świadomości, że widzą mnie sąsiedzi.

Szycie firanki zaczęłam od równego rozłożenia tkaniny na podłodze i jej rozcięcia, aby uzyskać 2 firanki. Następnie wyrównałam brzeg przycinany w sklepie i przez mnie. Za miarę i wzór równej linii posłużył mi układ parkietu. Brzeg fabryczny zrównałam z poprzeczną linią, którą tworzą klepki i cięłam wzdłuż najbliższej brzegowi linii prostopadłej (tworzonej przez klepki) do brzegu fabrycznego.

jak przyciąć firankę

Następnie podwinęłam 2 razy boki , tak by schować strzępiący się brzeg. Za każdym razem podwijałam na ok. 1cm. Podwijając zaprasowywałam, dzięki czemu podwinięcie wygląda lepiej i łatwiej je zszyć. Przeszyłam wszystkie boki blisko brzegu zawinięcia (ustawiając igłę maksymalnie do lewej).

jak podwijać firankę

jak podwijać firankę

jak uszyć firankę

Następnie, zrobiłam tunel na drążek o szerokości 3 cm. Podwinęłam na 2 razy górny brzeg tkaniny (tak jak boki) i również przeszyłam. Nie zszywałam po bokach.

Na dolnym brzegu zrobiłam podwinięcie ozdobne na szerokość 6 cm. Najpierw zagięłam do środka 1 cm, a następnie złożyłam tkaninę na szerokość 6 cm, tak by schowało się 1-cm  podwinięcie. Ponownie przeszyłam blisko brzegu zawinięcia materiału. Tu przeszyłam również boki (szyłam po szwie z podwinięcia boku). Wykończyłam wszystkie nitki. Rozprasowałam firankę i podwinięcia. W tunele włożyłam drążki do zazdrostek i powiesiłam je w oknie.

jak uszyć firankę

jak uszyć firankę

Teraz najważniejsza część tworzenia romantycznej firanki – jej upięcie. Generalnie jest kilka sposobów na wieszanie firanki tak, by układała się po łuku. Można obwiązać sznurkiem/taśmą, którą się mocuje do haka w oknie lub ścianie (sznurek trzyma tkaninę by nie uciekała), można wszyć specjalną taśmę i zmarszczyć. Można też upiąć firankę agrafką i jeśli tkanina jest w miarę sztywna, to będzie się trzymać. Ja wybrałam 3 opcję. Upięcie wyszło całkiem przez przypadek.

Najpierw złapałam firankę w połowie, układając ją w harmonijkę.

jak upiąć firankę

Następnie złożyłam do góry na zakładkę. Część materiału stworzyła kołnierz i obwinęłam go dookoła firanki zaczynając od środka do zewnątrz okna.

jak upiąć firankę

Na koniec spięłam materiał agrafką, tak by się nie rozłoży.

jak upiąć firankę

I tyle, romantyczne firanki były gotowe w jedno popołudnie. Całkowity koszt to ok.: 25 zł. A romantyzm na 100% ;)

romantyczna firanka

 

Dodatki krawieckie

Szyłam w Łodzi

Po przerwie wróciłam do maszyny i zaczęłam od szycia w Łodzi. Zapewne zapytacie dlaczego tak daleko? Otóż, byłam na zlocie forum ekrawiectwo.net w Łodzi w uroczej kawiarence szyciowej Strima-Atelier, gdzie pijąc kawę (w moim wypadku herbatę) można skorzystać z maszyn do szycia. A nie są to zwykłe maszyny. Na zlocie miałam okazję wypróbować overlocka i super wypasione maszyny, które pozwalają na programowanie ściegów, szycie kilkoma po sobie ściegami ozdobnymi a na koniec same obcinają nitkę (Janome Memory Craft). Dodatkowo, zobaczyłam jak się szyje na maszynie przemysłowej, filcarce (maszyna do łączenia filcu z tkaniną) i jak pracuje hafciarka.

Maszyny w Strimie

Maszyny w Strimie

Hafciarka

Hafciarka w pracy ;)

Ale na samy podziwianiu maszyn się nie skończyło. Zlot obejmował też część praktyczną, podczas której doświadczeni uczestnicy forum pomagali i doradzali w zakresie przeróbek. Tak więc, po zdobyciu cennych wskazówek zasiadłam do maszyny Janome, którą zawsze chciałam przetestować i zaczęłam zwężać bluzkę.

Zwężanie bluzki

Dodatkowo, szyłyśmy ręcznie malowane torby. Torby malowaliśmy sami z wykorzystaniem szablonów malarskich. Zdecydowałam się na gęsi, które podczas malowania zmutowały do bocianów (tak to jest jak się dzióbki i łapki pomaluje na czerwono ;)).

Krojenie torby

Krojenie torby

Malowanie na torbie

Malowanie gęsi na torbie ;)

Wzór na torbie

Po zdjęciu szablonu – bociany na torbie ;)

Torba ręcznie malowana

Prawie skończona torba

Oprócz poznawania uczestników forum, szycia i podziwiania maszyn trochę się obłowiłam. Otrzymałam wielofunkcyjną (jak się dowiedziałam ;)) torbę z logo forum. Strima to nie tylko miejsce gdzie można szyć, ale również sklep z maszynami i akcesoriami krawieckimi. I tak z Łodzi wróciłam z piękną nową miarą (starą dopadł kot :P), profesjonalnym magnesem na szpilki (koniec z ich gubieniem) i zestawem igieł do streczu ;).

Dodatki krawieckie

Kto jeszcze nie był na forum, niech zajrzy. A komu spodobały się zdjęcia ze Strimy, niech koniecznie odwiedzi albo chociaż zajrzy na ich stronę!

A Łódź? Po raz pierwszy byłam w Łodzi dłużej niż przejazdem nad morze i póki co jestem rozczarowałam. Piękne miasto, ale dość zaniedbane. Miasta mody prawie w ogóle nie spotkałam (oprócz wielkiego baneru Fashion Philosophy), więc trochę się rozczarowałam. Ale pewnie 1,5 dnia, to za mało, by poznać Łódź i spotkać miasto mody.