Miesięczne archiwum: Styczeń 2013

Jak uszyć koszulę nocną

Jak uszyć koszulę nocną?

Jeśli chodzi o to w czym śpię, to spokojnie mogłabym się równać z księżniczką na ziarnku grochu. Ona miała problem z materacami a ja mam problem z tym w czym śpię. I nie chodzi mi tu o żadne trendy i modę, bo to akurat gdy zamykam oczy jest mi kompletnie obojętne. Bardziej chodzi o krój, wykonanie i tkaninę. A co mi przeszkadza, gdy śpię? Lista jest dość długa, a najważniejsze jej punkty to: za  mały podkrój pod szyją, bo się duszę; za krótka koszulka, bo mi plecy marzną; za ciasne pachy – bo mnie ciśnie; odsłonienie ramiona, bo to zimne ramiona rano; sztuczne tkaniny,bo to niehigieniczne!

I tak , by uniknąć powyższych problemów, postanowiłam uszyć sama koszulę nocną. Myślałam o niej od dawana. Nawet miałam pomysł by ją przerabiać z męskiej koszuli, ale jakoś się to rozeszło. Dopiero, gdy zaczęłam się zastanawiać, co zrobić z tą tkaniną, w iście weselny wzorek (nie wiem co mnie napadło przy jej zakupie), wymyśliłam, że mogłabym wreszcie uszyć coś do spania.

Jak uszyć koszulę nocną

Wykrój i sposób uszycia jest banalny. Dobra rzecz dla osoby początkujące. Jak coś się zepsuje, to nie będzie wstyd  założyć (chyba, że ktoś ma w łóżku zawodowego krawca lub projektanta ubrań).

Zaczęłam od przygotowania poszczególnych elementów koszuli wg. poniższego schematu. Każdy z elementów wycięłam 2 razy (tył i przód).

schemat koszuli nocnej

szycie koszuli nocnej

Najpierw zszyłam ramiona oraz boki tyłu i przodu zostawiając otwory na rękawy (wymiary na kolejnym schemacie). Kolejnym krokiem było zszycie ze sobą środkowych szwów przodu i tyłu.

schemat szycia koszuli nocnej

szycie koszuli nocnej

Nie zszyte brzegi dekoltu i rękawów obrzuciłam ściegiem zygzakowatym a następnie podwinęłam pod spód, zaprasowałam i przeszyłam blisko brzegu.

szycie koszuli nocnej

Kolejnym etapem był dół koszuli nocnej. Tutaj zszyłam ze sobą obie części (ze względu na wzór jest to środek tyłu i przodu, ale w początkowej wersji miały to być boczne brzegi). Następnie podwinęłam dolny brzeg dwa razy i przeszyłam.

Szycie koszuli nocnej

Połączyłam górę z dołem. Podczas łączenia stworzyłam tunel na tasiemkę. Dół włożyłam do góry sukienki, prawą stroną do prawej, tak by szwy z dolnej części zeszły się równo ze szwamii górnej części. Spięłam szpilkami i przeszyłam ok. 2 cm od brzegu. Nadmiar materiału wywinęłam w dół (położyłam go na dolnej części), rozprasowałam szew. Następnie przeszyłam w odległości ok. 1,5 cm od poprzedniego szwu tworząc tunel. Ok. 2 cm zostawiłam nie zszyte na wciągnięcie tasiemki.

Szycie koszuli nocnej

Szycie koszuli nocnej

Na koniec wciągnęłam tasiemkę ręcznikową długości ok. 1,5 m (brzegi tasiemki przycięłam po skosie i zawiązałam supełki, by zabezpieczyć przed pruciem) i zmarszczyłam koszulę do satysfakcjonującej mnie szerokości.

szycie koszuli nocnej

Koszula jest gotowa do spania.

Szycie koszuli nocnej

Szycie koszuli nocnej

Szycie koszuli nocnej

Szycie koszuli nocnej

A tak się w niej śpi w nocy… ;)

do bloga13

czapka i szalik na szydełku

Czapka i szalik hand-made ;)

Lubię czapki, ponieważ jest w nich cieplej (to chyba prawda, że 80% ciepła ucieka przez głowę) i zimą czuję się lepiej. Ale za to czapki nie lubią mnie – praktycznie w każdej wyglądam idiotycznie i raczej nie jest to moja fobia, bo podobnego zdania są osoby, które są obecne podczas przymiarek. Za to nie lubię szalików – duszą mnie, ale one uwielbiają moją długą szyję. Czapek mam 2 a szalików i szali chyba z 10. Zwykle w połowie stycznia zaczynam je przeklinać i mam dość ich noszenia, ale lepsze to niż przeziębię.

W tym roku wreszcie zrealizowałam swój zamiar i zamiast kupować zrobiłam na szydełku czapkę i szalik, które prezentuję poniżej.

szalik i czapka na szydełku

czapka i szalik na szydełku

szalik i czapka na szydełku

Szalik wydziergałam sobie, tak trochę dla własnej fanaberii, bo zawsze marzyłam o takim grubym kominie w arcy-modnym (i przez niektórych nazywanych) „kamelowym” kolorze :P (chodzi o piaskowy, wielbłądzi czy też jasny karmelowy – jakby ktoś zapomniał o języku polskim). Oczywiście, o zakupie wełny w takim kolorze mogłam pomarzyć, alternatywa w postaci brudnego różu też była niedostępna, więc padło na kremowy. Podczas robienia szalika okazało się, że to żaden krem ani nawet écru tylko kolor koca z owczej wełny rodem z Podhala ;).

Komin jest zrobiony na szydełku. Wymyśliłam bardzo prosty wzór. Na początku przerobiłam 102 oczka łańcuszka. Nie wiem czemu nie zamknęłam łańcuszka – wtedy nie musiałabym zszywać szalika z tyłu. Następnie przerabiałam rzędy okienkami słupkowymi w następujący sposób:

1 oczko słupka pojedynczo nakładanego, 2 oczka łańcuszka, słupek w 4 i 5 oczko oczko łańcuszka, 2 oczka łańcuszka, powtarzałam (schemat poniżej). Na zakończenie rzędu robiłam 1 słupek.

W sumie przerobiłam 16 rzędów. Na koniec zszyłam dwa krótkie boki i komin był gotowy.

Szalik na szydełkuSymbole na podstawie książki „Z resztek włóczki” Ireny Szymańskiej.

A o to gotowy szalik.


szalik na szydełku

Szalik zrobiony na szydełku – wełna Merinos, ok. 180 g

A jeśli chodzi o czapki, to jedną mam taką jak tatar na stepie – z futrem. Jest bardzo ciepła i świetna na śnieżyce. Druga jest całkiem zwyczajna, ale już trochę sfatygowana. Kupiłam ją chyba 5 lat temu w Greenpoint  i chodzę w niej przez większość zimy. Ponieważ zaczęła się pruć (to się nazywa jakość), postanowiłam najpierw kupić nową, ale niestety oferta sklepów mnie rozczarowała. A że mam w zapasie trochę włóczki z różnych swetrów, postanowiłam zrobić czapkę na szydełku. Na początku skorzystałam z gotowych wzorów z książek, ale niestety wychodziły albo garnki albo czapeczki na moją młodszą kuzynkę ;). Czapki zaczynałam robić od góry do dołu i zawsze coś z tą górą było nie tak. W końcu się wkurzyłam i stwierdziłam, że skoro od góry nie da rady to spróbuję od dołu.

W tym celu wykorzystałam moją starą czapkę. Zrobiłam z niej szablon i za pomocą próbki (10 oczek x 10 rzędów) oraz proporcji, policzyłam ile muszę wykonać oczek na każdy rząd, ile rzędów przerobić, kiedy i ile oczek zgubić.

czapka na szydełku

czapka na szydełku

Poniżej prezentuje wzór wg. które wykonałam 1 część czapki

46 oczek łańcuszka +1 zwrotne oczko,

1-3 rzędy: półsłupki

4 rz.: słupki z okienkami – 1 słupek, 2 oczka łańcuszka, słupek w 4 oczko poprzedniego rzędu, 2 oczka łańcuszka, słupek 7 oczko, powtarzałam

5 rz. zgubiłam po 1 oczku z każdej strony. Wzór: 1 słupek, 1 oczko łańcuszka, słupek w 3 oczko, 1 oczko łańcuszka, słupek w 6 oczko, powtarzałam.

6-13 rz.: przerabiane wg. wzoru z 5 rzędu, bez gubienia oczek

Od 14 rz. do końca  – wzór: słupki bez okienek

14-17 rz.: w każdym rzędzie zgubiłam po 1 oczku

18 rz.: bez gubienia

19 rz. zgubiłam po 1 oczku z każdej strony słupki

20 rz.: zgubiłam po 2 oczka z każdej strony

21 rz.: zgubiłam po 1 oczku z każdej strony

22 rz.: bez gubienia

23 rz.: zgubiłam po 1 oczku z każdej strony

24-25.: zgubiłam po 2 oczka z każdej strony

26 rz.: słupek w co drugie oczko poprzedniego rzędu.

Tył i przód został wykonany oddzielnie a następnie zszyty. Na ozdobę przyczepiłam samodzielnie zrobiony pompon ;).

czapka na szydełku

1 część czapki na szydełku – wełna z domowych zapasów, ok. 20 g/1 część

 Sam wzór jest fajny, ale duża liczba dziur powoduje, że na ostrą zimę się nie nadaje. Sprawdzi się świetnie bliżej wiosny. A ja chyba będę musiała zrobić sobie drugą cieplejszą czapkę. Dobrze, że mam jeszcze spory zapas wełny.

 

Szal-komin jako tkanina

Dobry kawałek tkaniny z sieciówki

Wyprzedaże w pełni. Na pewno każdemu z Was już udało się złowić coś fajnego w promocyjnej cenie. Ja już mam za sobą udane zakupy w H&M i Vero Modzie. Największym wyprzedażowym łupem okazały jeansy ciążowe za 40 zł z Vero Mody :D. Oprócz polowania na tanie ubrania na każdy sezon (kupowanie letnich ubrań zimą staje się u mnie normą), coraz częściej rozglądam się po dodatkach w szczególności za przecenionymi chustami i szalami, ponieważ od dawna marzę o takiej sukience z dwóch chust. Dodatkowo, zdałam sobie sprawę, że duży szal lub chusta to nic innego jak kawałek dobrej tkaniny, którą można przerobić na fajny ciuch.

I tak nabyłam w okazyjnej cenie 9,90 zł szal-komin w Vero Modzie. Szal ma wymiary 1,5 x 1 m, czyli to tak jakbym kupiła metr materiału za 10 z. Ma do tego fajny wzór, którego w sklepach z tkaninami raczej nie znajdę. Kolejnym plusem kupionego szalu są wykończone brzegi, co jest dużym ułatwieniem przy szyciu.

Jeszcze nie wiem co z niego uszyję. Najprostsza się wydaje sukienka z marszczoną górą, ale może skuszę się na coś bardziej skomplikowanego i np. powstanie z niego letnia tunika. Na razie nie mam pomysłu, czekam na wiosenno-letnie zestawienia i inspiracje. Może macie jakieś pomysły?

Szal-komin jako tkanina

Ciekawy wzór, modny pastelowy kolor i wykończony brzeg.

Szal jako tkanina

Typowy letni szal – do tego zdjęcia wyszło na chwilę słońce, czyżby je zwabiła letnią stylizacją?

Tunika z szalu

Może uszyć letnią tunikę? Na manekinie wygląda idealnie.

Szal jako sukienka

Szal jako bluzka

Na sukienkę lub bluzkę też go wystarczy ;)