Miesięczne archiwum: Kwiecień 2013

jak uszyć kopertówkę

Jak uszyć modną kopertówkę?

Już jakiś czas temu prezentowałam jak zrobić kopertówkę.  Zauważyłam, że wpis ten cieszy się dość dużą popularnością, co mnie wcale nie dziwi. Kopertówki są teraz hitem sezonu. Dodatkowo, są bardzo kobiece. Jakoś mała, zgrabna torebka w ręce kobiety dodaje jej elegancji. Z dużymi torbami wyglądałyśmy co najmniej jak zwierzę juczne.

jak uszyć kopertówkę

Jeśli chodzi o szycie kopertówki, to jest to stosunkowo łatwa rzecz w uszyciu. Generalnie, trzeba odpowiednio zszyć 2 prostokąty, dodać zamek lub zapięcie na magnes i gotowe. Niestety, jest jedno ale, które dotyczy usztywnienia kopertówki. Zapewne nie chciałybyście uszyć torebki, która w ręce zamieni się w lejącą szmatę. Dla mnie własnie kwestia usztywnienia była największym wyzwaniem. Udało mi się znaleźć kilka rozwiązań:

a) Sycie ze sztywnego materiału – najczęściej z grubego skaju. Minus: nie każda maszyna podoła takiemu materiałowi.

b) Szycie lub wypełnienie grubym filcem. Minus: nie wiem gdzie mogę kupić taki sztywny, szary filc :(

c) Wypełnienie pianką pod panele lub innym „materiałem remontowym”. Minus: w OBI takie pianki są sprzedawane w olbrzymich paczkach.

d) Wypełnienie tekturą, która jest powszechnie dostępna. Minus: torebka nie nadaje się na deszcz  ;)

e) Wypełnienie pikowaną ociepliną. Przetestowałam i niestety nie jest wystarczająco sztywna.

W końcu udało mi się znaleźć rozwiązanie na półce z akcesoriami do rękodzieła w Empiku. Znalazłam tam kolorowe arkusze sztywnej gumy. Niestety, są tylko A4, ale i tak do niewielkiej kopertówki się świetnie nadają. Do tego mają fajne kolory i są stosunkowo tanie.

Poniżej prezentuję tutorial w jaki sposób uszyłam kopertówkę z wykorzystaniem tej gumy jako wypełnienia.

Potrzebowałam:

Tkaniny: zewnętrzna – zamsz, wewnętrzna: kolorowa podszewka, wymiary: 35×40 cm

Wypełnienie: 2 arkusze A4 gumy

Pasmanteria: zamek nierozdzielny, nici do szycia i ozdoby

Sprzęt: maszyna do szycia, żelazko

Czas wykonania: 1 weekend

jak uszyć kopertówkę

Rozcięłam zamsz na 2 prostokąty. Z resztki materiału wycięłam 2 długie paski na uchwyt.

jak uszyć kopertówkę

Złożyłam zamsz lewą do lewej i zszyłam jeden dłuższy bok – to będzie dół torebki.

Podszewkę przyłożyłam prawą do prawej strony zamszu. Zszyłam wzdłuż dłuższych boków. Wywróciłam na prawą stronę i rozprasowałam po stronie podszewki, tak by materiał nie wychodził na zewnątrz.

jak uszyć kopertówkę

jak uszyć kopertówkę

Przeszyłam po szwie, który stanowi dół torebki. W ten sposób połączyłam zamsz z podszewką i powstały 2 kieszenie.

jak uszyć kopertówkę

Dodatkowo, zrobiłam uchwyt: złożyłam 2 paski materiału prawą do prawej. Przeszyłam dłuższe boki 0,5 cm od brzegu, zabezpieczyłam ściegiem zygzakowatym. Wywróciłam uchwyt na prawą stronę (było to dość mozolne przeciskanie tkaniny za pomocą ołówka).

jak uszyć kopertówkę

jak uszyć kopertówkę

Torebkę złożyłam na pół, poszewką do środka. Przyfastrygowałam uchwyt. Przeszyłam krótsze boki, tak by podszewka nie wystawała.

jak uszyć kopertówkę

Gumę przycięłam tak by, na szerokość pasowała do torebki, a na długość była krótsza o 3 cm od torebki.

jak uszyć kopertówkę

jak uszyć kopertówkę

Zaszyłam „kieszenie” od góry ściegiem zygzakowatym. 1 cm materiału wywinęłam do środka, tak by schował się brzeg.

jak uszyć kopertówkę

Przyfastrygowałam zamek z jednej strony torebki i go przyszyłam.

jak uszyć kopertówkę

jak uszyć kopertówkę

Następnie, wywinęłam torebkę na lewą stronę (guma jest na tyle miękka, że miałam taką możliwość). Przypięłam zamek z drugiej strony szpilkami. przyfastrygowałam i przyszyłam go maszynowo. Zamek szyłam tak, by zszycie zamszu i podszewki chowało się pod zamkiem. Dodatkowo, nie szyłam po gumie (jest ona tak przycięta, by między nią a zamkiem był odstęp).

jak uszyć kopertówkę

Kolejnym krokiem było przeszycie zamka na prawej stronie torebki, tak by brzydko nie odstawał. Zamek do szycia rozpięłam.

jak uszyć kopertówkę

Wszywanie zamka jest najtrudniejszą część i nie zraźcie się jeśli za pierwszym razem coś Wam nie wyjdzie. Ja zwykle mam 2-3 próby zanim wszystko będzie ok. A w jednym miejscu nie obeszło się bez szycia ręcznego.

I gotowe. Do uszycia torebki można śmiało wykorzystać resztki tkanin, co pozwoli nam na stworzenie modnego i taniego dodatku do wiosennej stylizacji :)jak uszyć kopertówkę

Gotowa kopertówka w wiosennej stylizacji (inaczej niż jeansy, koszula i miętowe paznokcie :P).

jak uszyć kopertówkę

Kopertówka od środka.

porządki w szafie

Czas na wiosenny remanent!

Pewnie ogarnia Was wiosenna euforia i ochota na wymianę zimowej garderoby na letnią. Właśnie, ten czas możemy fantastycznie wykorzystać na generalne porządki w naszej szafie.

porządki w szafie

Źródło zdjęcia: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/departments/secondary_storage/

Doszłam do wniosku, że posiadam bardzo dużo ubrań. Mam 2 szafy wyładowane ciuchami. Do tego dochodzi pełna walizka ubrań letnich i szafka wypakowana butami. Oczywiście, standardowo nie mam co na siebie włożyć lub wyglądam byle jak. O ironio, piszę bloga o modzie i szyciu. Gdy spotkałam się z koncepcją, że nie noszonych ubrań należy się regularnie pozbywać z szafy, by niepotrzebna garderoba nam nie przesłaniała tego, co jest wartościowe, miałam mieszane uczucia. Bo jak to, mam się czegoś pozbyć? Coś ma zniknąć z mojej szafy? Przecież to jest jeszcze dobre! Albo sama to uszyłam i to moje dzieło! A co jeśli, pozbędę się ubrań i akurat wybuchnie wielki kryzys, na Ziemię spadnie totalna katastrofa, zamkną sklepy a ja zostanę bez kardiganu (jakby sweter dawał gwarancje przeżycia końca świata)? I tak, zawsze jak już miałam zrobić generalny porządek w szafie stwierdzałam, że nie teraz, bo teraz już na pewno przyjdzie kryzys.

I co? I kryzys przyszedł, a sklepy są dalej otwarte. Parę końców świata przeszło koło nas bez większego efektu i butików z tego powodu nie zamknęli. A w mojej szafie dalej był bałagan. W końcu zmądrzałam, pozbyłam się gimnazjalnych fobii i wreszcie zrobiłam porządki. Efektem jest uczucie lekkości w duszy, przejrzystość w szafie, świadomość, że jednak mam fajne ciuchy i mam co nosić.

Dodatkowo, stworzyłam swój własny zbiór zasad porządkowania ubrań w szafie:

1. Wyrzucamy (dosłownie na podłogę) wszystkie sprane, zmechacone, rozciągnięte i naznaczone zębem czasu ubrania (bez litości, sentymentów i miłości). Te szyte przez nas też .

2. Wyrzucamy wszystkie za małe ubrania. (Nie, nie schudniesz. A nawet jeśli Ci się to uda, to się te ubrania zrobią nie modne).

3. Usuwamy też za duże ubrania.

4. Wyrzucamy wszystkie na prawdę niemodne ubrania (nie wróci na nie moda!), niegustowne potworki. Modne potworki (koszulka w czachy) też mogą wyleć.

5. Pozbywamy się też wszystkich ubrań, których nie założyliśmy w danym sezonie ani razu. Skoro ich nie nosiliśmy, to coś nam w nich nie pasuje i się do nich na pewno nie przekonamy. Nie dotyczy to ubrań na specjalne okazje np. kombinezon narciarski, elegancka spódnica, koszula, sukienka na wesele, marynarka (jeśli nie nosimy ich do pracy).

I tyle, jeśli chodzi o pozbywanie się ubrań. Teraz musimy coś zrobić z tymi ubraniami na podłodze. Nie jestem zwolenniczką wyrzucania ubrań, więc najczęściej oddaje je komuś w rodzinie, robię z nich domowe ubrania lub szmaty do kurzu (najczęściej z koszulek i skarpetek). Część zapewne nadaje się na szyciowy recycling, czyli mogę uszyć z nich coś nowego np. z jeansów torebkę, z indyjskiej spódnicy modną sukienkę w kwiatki.  A jeśli na prawdę nie ma komu ich dać, to zawsze można je powiesić w solidnej reklamówce obok śmietnika. Zwykle znikają w godzinę.

Jeśli w niej nic nie zostało, to znaczy, że była to szafa męża (leć prędko po tę reklamówkę na śmietnik). Pewnie stwierdzicie, że jednak macie całkiem sporo fajnych ubrań i nie wiadomo po co chciałyście kupować piąty sweterek. Jeśli są jakieś ewidentne braki, to robimy listę i nie lecimy od razu do sklepu. Wszystkie teorie oczyszczania szafy zakładają, że po porządkach należy iść do sklepu i uzupełnić garderobę o najnowsze trendy i brakujące ubrania bazowe. Czytaj, na nowo zaśmiecić sobie szafę pierdołami. Firmy odzieżowe sprytnie napędzają popyt, zachęcając do wyrzucania i prędkiego uzupełniania szafy. Ha, niedoczekanie! Nigdzie nie idziemy! Listę wieszamy w widocznym miejscu i wracamy do niej po 2 tygodniach. Jeśli faktycznie bez czegoś nie możemy się obejść, to dopiero wtedy idziemy na zakupy i kupujemy dokładnie, to co potrzebujemy lub decydujemy się na szycie. Jeśli bez reszty świetnie funkcjonujemy, to po co nam to w szafie?

I pamiętajmy, jeśli już coś kupujemy lub szyjemy, to starajmy się, żeby to nie był ostatni krzyk mody (np. neonowa bluzka), tylko porządna i ponadczasowa rzecz. I żeby była dopasowana do naszej figury, nie po to pozbywaliśmy się za dużych i za małych ubrań ;).

I tyle. Teraz trzeba tylko zrobić remanent.

jak znaleźć czas na szycie

Jak znaleźć czas na szycie?

Na pewno część z Was boryka się z brakiem czasu na szycie i bardzo Was to złości. Na szczęście, na brak czasu jest kilka sposobów, które pozwolą nam na szycie w większej ilości. Praktycznie, wszystkie 4 sposoby przetestowałam i muszę przyznać, że się sprawdziły.

1. Tabula rasa – czyli zaczynam wszystko od zera. Zapewne rośnie Wam lista rzeczy do zrobienia np. przykręcić listwę, posprzątać pawlacz, uszyć nową narzutę, zapisać się na kurs francuskiego, zadbać o stopy, uszyć sukienkę, itd. itp. Lista co miesiąc powiększa się o kolejne punkty. Jak już siądziecie do szycia, to macie wyrzuty sumienia, że nie robicie czegoś innego. A jak już ogarniacie zaległości, to się frustrujecie, że nie szyjecie. Co z tym fantem zrobić? Otóż, trzeba wszystkie obowiązki wyzerować. Pewnego dnia najlepiej stwierdzić, że skoro tego nie zrobiliśmy i bez tego funkcjonujemy, to możemy sobie dać z tym spokój i nie jest to nam do szczęścia potrzebne. Zaczynamy od zera. Koniec z frustrowaniem się, że coś w domu nie jest zrobione. Trudno, jakoś bez tego żyjemy. A co jeśli  się pojawią kolejne obowiązki? Wykonujemy je od razu lub wyznaczmy konkretny dzień ich realizacji i konsekwentnie się tego trzymamy.

To samo z szyciem, jeśli zalegają Wam stosy materiałów i ciągle myślicie o tej sukience z przed 5 lat, której do dziś nie uszyliście, to możecie o niej zapomnieć. Zamiast się męczyć i szyć z już nie modnych tkanin, lepiej iść do sklepu, kupić nową tkaninę, uszyć coś co nam się spodoba i będziemy nosić. Ale tu też konsekwentnie, kupujemy i szyjemy. A co z już posiadanymi tkaninami? Mogą poczekać na lepsze czasy i naszą ochotę, lub można je sprzedać na Allegro lub na forum (np. tutaj).

2. Wykonać zaległe obowiązki i szycie w określonym czasie – powiedziecie, że pierwsze rozwiązanie jest mało ambitne i jednak chcecie sprzątać ten pawlacz. Co wtedy? Żeby się już więcej obowiązkami nie frustrować, trzeba je po prostu wykonać (ale banał, ale lepsze to niż poszukiwanie źródła frustracji w sytuacji z dzieciństwa :P). W tym celu najlepiej spisać listę rzeczy, które musimy zrobić. Uzupełnić ją o ewentualną listę zakupów np. narzędzi. Następnie należy wyznaczyć termin realizacji albo poświęcić 1 weekend na wykonanie zaległości. Wtedy nie pierzemy, pieczemy, na obiad zamawiamy pizzę i całe 2 dni robimy wszystkie zaległości.

A co z zaległym szyciem? Jeśli już koniecznie chcemy uszyć, to co nam się nagromadziło przez lata, to postępujemy podobnie. Spisujemy wszystko na kartce, robimy ewentualną weryfikację i skreślamy to, co jednak jest nam nie potrzebne. Spisujemy potrzebną pasmanterię, kupujemy ją. Siadamy na weeekend lub dwa (rodzina znowu się ucieszy, że będzie pizza) i szyjemy, szyjemy i szyjemy. Aż padniemy. Wierzcie mi, że po uszyciu 3 rzeczy lista rzeczy nagle Wam się skróci (i to nie dlatego, że tyle uszyjecie), a po takim weekendowym maratonie wręcz znienawidzicie szycie ;-).

3. Planowanie i organizacja – niestety, jeśli myślicie, że Wasza pasja powinna być realizowana spontanicznie „O, dziś sobie poszyję”, to nigdy nic nie uszyjecie. Spontaniczność jest fajna, ale nie może być głównym motorem naszych działań. Jeśli chcemy sobie uszyć np. ubrania na lato, to wszystko musimy zaplanować już zimą. A podstawą planowania jest lista zadań np. ubrania na dany sezon, które chcemy uszyć. Jeśli zainspirowały nas ubrania znalezione w internecie, to warto stworzyć katalog, w którym zapiszemy ich zdjęcia. Raz na jakiś czas przeglądamy katalog i dopisujemy kolejne punkty do listy. Po uszyciu danej rzeczy skreślamy ją z listy. Jak już tak bardzo kochamy realizowanie kilku projektów na raz, możemy zrobić 2 listy: DO USZYCIA i DO SKOŃCZENIA. To pozwoli nam zapanować nad tym co robimy i co chcemy zrobić.

Dodatkowo, organizacja. Jeśli chcemy uszyć sukienkę, to wybieramy/tworzymy wykrój, kupujemy tkaninę i od razu całą niezbędną pasmanterię. Dzięki temu, szybciej się weżniemy do roboty, a nie odłożymy tkaninę w kąt, bo brakuje zamka. Całe szycie lepiej wcześniej przemyśleć i wyznaczamy sobie konkretne dni w tygodniu, w których szyjemy przez określoną liczbę godzin. Jeśli zorganizujemy materiały i czas, to szycie na pewno nam się uda.

4. Rezygnujemy z zapychaczy czasu – czasem brak czasu wynika z tego, że go marnujemy na pierdoły. Naprawdę musisz godzinę siedzieć na Facebooku, oglądać serial i czytać mojego bloga 5 razy w tygodniu? Może spróbuj zrezygnować z komputera i telewizji na jakiś czas (laptopa można gdzieś schować). Dzięki temu zyskasz naprawdę dużo czasu. Więc zamknij teraz stronę, wyloguj się z Facebooka i do szycia!

jak znaleźć czas na szycie

P1180672

Jeszcze tu jesteś? Już do szycia! ;-)

jak uszyć spódnicę

Spódnica w paski, czyli coś z modnego do uszycia

Jeśli śledzicie nowinki modowe, na pewno zauważyliście, że w tym sezonie będą modne paski (np. tu i tu ). Co prawda, dla mnie informacja, że paski będą modne jest trochę dziwna. Bluzkę w marynarskie paski mam od ładnych paru lat w szafie (jak się jedna spierze, to kupuję następną). Spódnice w paski uszyłam 2 i to już prawie 2 lata temu, a moi ulubionym ubraniem w paski jest ta bluzka, którą znalazłam w Internecie chyba rok temu.

jak uszyć coś w paski

Bluzka Lanvin, Źródło zdjęcia: http://couturecarrie.blogspot.com/2011/12/sassy-stripes.html

Niestety, nie do kupienia ze względu na cenę ;). Nie do uszycia, bo nigdzie nie widziałam takiej tkaniny.

Ale jaki jest problem z paskami? Spójrzcie na bluzkę powyżej. Po mimo asymetrycznego kroju i marszczeń, paski na przodzie i rękawie schodzą się idealnie. I tu jest cały kłopot z paskami i ogólnie regularnymi wzorami. Szyjąc ubranie z pasiastej tkaniny, musi nam się zejść wzór. I pomimo, że nie jestem zwolenniczką perfekcjonizmu w szyciu i rozjechany wzór o niewidoczne 0,5 mm mi nie przeszkadza. Tak paski, które w siebie nie trafiają, są dobijające i nieestetyczne ;).

Tak więc, jeśli planujecie pasiasty komplet, kostium lub sukienkę na wiosnę zastanówcie się czy podołacie z jej szyciem i złożeniem pasków, tak by pasowały nie tylko na bocznych szwach, ale i na rękawach i innych łączeniach. Dodatkowo, trzeba przekalkulować ilość potrzebnej tkaniny. Możliwe, że będziemy przesuwać elementy wykroju, tak by cały czas był ten sam wzór (jak sobie wytniesz, tak sobie złożysz).

Ok, ale co jeśli koniecznie chcemy uszyć coś w paski i przy okazji nie chcemy załamać się nerwowo? Zacznijmy od czegoś prostego, np. od spódnicy w paski.

jak uszyć spódnicę

Tą spódnicę uszyłam z 3 prostokątów. Dół – 2  szersze prostokąt dł. 50cm (akurat przed kolano wyszła), pasek prostokąt dł. 12 cm. Dzięki ograniczeniu liczby szwów do minimum, mamy  mniejsze szanse, że paski się rozjadą. Jedyne, co będzie konieczne to wyrównanie obu prostokątów (najlepiej ciąć po linii jednego paska), jeśli tkanina jest nierówno przycięta. Pasek możemy zastąpić szeroką gumką. Do spódnicy możemy dodać podszewkę i zrobić z niej bombkę.

Szycie:

1. Z przodu zrobiłam 6 zakładek, z tyłu po dwa razy po 2 złożone do siebie. Szerokość zakładek obliczyłam tak, by szerokość góry była 10 cm większa niż obwód bioder, co pozwoli na swobodne założenie spódnicy. Zakładki najpierw zaprasowałam i sfastrygowałam, a potem przeszyłam blisko brzegu na maszynie.

jak uszyć spódnicę

jak uszyć spódnicę

2. Zszyłam boczne szwy. Wykończyłam je zygzakiem, rozprasowałam na płasko. Pamiętam, że zszywając boczne szwy przyłożyłam szczególną uwagę do złożenia pasków. Złożyłam tył i przód lewą do lewej. Spięłam szpilkami, sprawdziłam czy paski się schodzą na prawej stronie, sfastrygowałam, znowu kontrola czy paski na prawej się równo schodzą. Zszyłam na maszynie. I dzięki temu uzyskałam w miarę równy wzór ;)

jak uszyć spódnicę

3. Pasek: Przeznaczony materiał na pasek przycięłam do szerokości góry spódnicy. Dłuższe brzegi podwinęłam na 1 cm do środka. Zaprasowałam. Następnie, złożyłam pasek na pół i zaprasowałam. Zszyłam krótsze brzegi paska. Przypięłam go do lewej strony góry, tak by górny brzeg spódnicy zszedł się z brzegiem podwinięcia. Dodatkowo, szew paska schodził się z jednym szwem bocznym spódnicy. Przyszyłam. Złożyłam pasek wzdłuż zaprasowania i przyłożyłam pasek do prawej strony spódnic. Przyszyłam, zostawiając 10 cm otwór. Wciągnęłam gumkę szer. 10 cm. Zaszyłam otwór.

4. Dół: podwinęłam na lewą stronę 2 razy na szerokość 1 cm, zaprasowałam i przeszyłam.

I tyle. Dzięki tkaninie i paskom, spódnica jest bardzo efektowna i nadaje się na eleganckie wyjście.

 

szyciowy blog roku

Konkurs, konkurs i po konkursie…

Jest już i po Świętach i po konkursie (tylko dlaczego jeszcze nie po zimie?). Jeszcze przed Świętami mieliśmy okazję poznać zwycięzców w konkursie Szyciowy Blog Roku 2012.

Zwycięzcom serdecznie gratulujemy!

Ze swojej strony chciałam podziękować wszystkim, którzy na mnie zagłosowali. Cieszę się, że aż tyle osób doceniło mojego bloga. To dla mnie duże wyróżnienie.

Również, chciałam napisać, że dzięki temu konkursowi odkryłam parę nowych, fajnych blogów o szyciu. Niby się na co dzień wydaje, że szyjąca społeczność jest mała i wszystkie blogi już znam, a tu wpadło kilka perełek.

szyciowy blog roku