Miesięczne archiwum: Wrzesień 2013

buciki na szydełku

Jak zrobić szydełkowane buciki dla niemowlaka?

Drodzy czytelnicy, przez 9 miesięcy przekonywałam cały świat i siebie, że dla swojego dziecka szyć nie będę. Bo nie będę mieć czasu, bo za dużo roboty z małym ubrankiem, bo te ze sklepu są ładniejsze, bo nie chce mi się męczyć itd. I oczywiście, jak to zwykle bywa zaczęłam szyć dla mojej córki. Zmusiły mnie do tego względy ekonomiczne i moja ambicja (a także ogromna chęć do publikowania na blogu fajnych rzeczy). Wybaczcie, ale sweterek, kurteczka lub buciki za 50 zł dla 3-4 miesięcznego dziecka, które ponosi je góra 2 miesiące są małym przegięciem. Już nie mówiąc o tym, że czasem ja sobie kupuję tańsze ubrania ;). I tak powstała pierwsza, rzecz dla mojej córki – szydełkowane buciki.

szydełkowane buciki

Generalnie, buciki pełnią jedynie funkcję ochronną przed zimnem, bo jak dobrze wiemy dziecku, które jeszcze nie chodzi buty są kompletnie nie potrzebne. Zrobiłam je, po to by córka nie marzła (ach, ja przewrażliwiona mama, mam nadzieję, że mój lekarz pediatra tego nie czyta :P) jak ją gdzieś wiozę w nosidełku Jest to takie miłe i ładne uzupełnienie spodenek i zimowego pajaca. Oczywiście, buciki kompletnie się nie nadają dla dziecka, które już chodzi, bo nie mają podeszwy antypoślizgowej (taką mają już nawet skarpetki dla noworodka :P) i usztywnionej pięty.

szydełkowane buciki

Robiąc te buciki zaskoczyłam samą siebie. Długo myślałam nad ich wykonaniem. Podeszwa była dość prosta do zrobienia, bo to owal, więc zwykłe dodawanie i ubieranie oczek. Ale co z cholewką? Zastanawiałam się w jaki sposób ją wymodelować, aby ładnie się prezentowała. Czy zrobić osobno podeszwę i cholewkę, czy cholewkę zrobić z dwóch części i zszyć w środku? Trochę nad tym myślałam i w końcu wpadłam na pomysł, by buciki zrobić jednym ciągiem. Czyli najpierw podeszwę i na niej wyszydełkować cholewkę. O dziwo udało się i to za pierwszym razem (nie licząc kilku drobnych pruć). W zasadzie, to było to takie szydełkowanie 3D i bardzo mi się spodobało. I oczywiście te oszczędności. Buciki wykonałam z resztek włóczki, ozdobna kokardka to reszta bawełnianej taśmy z fartuszka ogrodniczego. Koszt? 0 zł (zero takie samo jak polityka prorodzinna w naszym kraju :P). Buciki mają wymiary: długość podeszwy: 9cm, szerokość 6cm, całkowita wysokość cholewki: 6 cm. Są na 3-4 miesięczne dziecko, rozmiar 62/68 (chociaż stopa stopie nie równa).

buciki na szydełku

Jak zwykle dzielę się z Wami wiedzą na temat ich wykonania :).

Potrzebne:

gruba wełna (zapewni sztywność, warto zwrócić uwagę na skład 100% wełny może gryźć malucha) – ok. 40 gr

szydełko dopasowane do grubości wełny

kawałek taśmy bawełnianej na ozdobne kokardki

Czas: 2 wieczory i to przy niemowlaku i wymyślaniu konstrukcji ;)

Wykonanie:

Podeszwa

3 oczka łańcuszka, Rząd 1: w każde oczko łańcuszka po dwa półsłupki, Rząd 2: po dwa półsłupki w każde oczko poprzedniego rzędu, Rząd 3: na przemian 1 półsłupek, 2 półsłupki w jedno oczko, w ostatnie oczko 1 półsłupek, Rząd 4-11: półsłupki, Rząd 12: półsłupki w co drugie oczko, Rząd 13: nabierałam na szydełko po dwa oczka, przerobiłam rząd półsłupkami.

buciki na szydełku

Cholewka:

Rząd 1: Przerobiłam rząd półsłupków w zewnętrzne oczka podeszwy. Ważne, żeby przeliczyć oczka. Ja tego nie zrobiłam i jeden bucik wyszedł mi ciut większy od drugiego ;). Rząd 2-4: półsłupki. Robótka zaczęła się wyginać do góry. Rząd 5: 9 półsłupków, następnie zrobiłam 6 oczek łańcuszka i „przerzuciłam” je na drugą stronę cholewki i połączyłam z 9 oczkiem po drugiej stronie. Tak zrobione kółeczko przerobiłam raz normalnie a następnie robiłam co drugie oczko, aż się ślimaczek zamkną. Ostatnią pętelkę przeciągnęłam do środka i zawiązałam mocny supełek. Odcięłam włóczkę. Powstał elegancki mokasyn ;)

buciki na szydełku

buciki na szydełku

buciki na szydełku

Górną część cholewki zaczęłam przerabiać z tyłu na środku, też półsłupkami. Po prostu zrobiłam 4 rzędy do góry na okrągło. W drugim rzędzie w rogach opuściłam po jednym oczku. Robótkę zakończyłam na środku.

buciki na szydełku

Ozdoba:

Dla ozdoby zrobiłam z bawełnianej taśmy kokardki (złożyłam ją na pół, zszyłam ręcznie, rozłożyłam tak by szew znalazł się na środku, następnie zmarszczyłam w palcach, zszyłam marszczenie ręcznie  i przyszyłam kokardkę do środka ślimaczka). Dobrą ozdobą są też guziczki. Ważne by ozdobę przyszyć bardzo mocno i sprawdzić czy nie odpadnie lub dziecko jej nie odczepiło i wpakowało sobie do buzi (pamiętajmy, wyobraźnia dzieci jest nieskończona).

Gotowe, można założyć i zwiedzać świat z poziomu nosidełka ;)

szalik na szydełku

Szalik na jesienne chłody

Jesień, to moja ulubiona pora roku. Nie wiem, czy to przez to, że urodziłam się we wrześniu. Czy też przez to, że jest tak kolorowo, że spacer w słoneczny jesienny dzień, to prawdziwa uczta dla oczu. Czy przez to, że w dzieciństwie byłam kujonem i jesień oznaczała powrót do zorganizowanego życia i nauki ;). Niestety, jesienna pora ma też swoje wady – deszcze i chłody. Na deszcze najlepsze są kalosze, a na chłody zrobiłam sobie szalik na szydełku.Robiłam go z resztek włóczki. Ponieważ miałam jej jedyne 65 gr, wykorzystałam dość „dziurawy” wzór ;), aby uzyskać znaczną ilość szalika. Dodatkowo, duża liczba dziur spowodowała, że zrobiłam go bardzo szybko. Poszły na niego resztki, więc kosztował 0 zł ;-)

szalik na szydełku

jak zrobić szalik

Do zrobienia szalika wykorzystałam ścieg łańcuszkowy tzw.”siatkę”, który znalazłam w książce Z resztek włóczki autorstwa Ireny Szymańskiej. Jest on bardzo prosty w wykonaniu i wystarczą do niego podstawowe umiejętności szydełkowe, czyli półsłupki i oczka łańcuszkowe.

Poniżej podaję opis wykonania tego wzoru:

„Liczba oczek łańcuszka podzielna przez 6+1 o. Rząd 1: 1 półsłupek w drugie oczko od szydełka, *7 o. łańcuszka, 1 półsłupek w szóste oczko łańcuszka*, powtarzać ** Rząd 2: na odwrócenie rzędu 8 o. łańcuszka, *1 półsłupek dziergany na środku pętelki łańcuszkowej poprzedniego rzędu*, 7 o. łańcuszka*, powtarzać **. Na końcu rzędu – 3 o. łańcuszka i 1 słupek 3 razy nawijany wkuty w półsłupek. Rząd 3: jak rząd 2 tylko na końcu rzędu zrobić 1 półsłupek w czwarte oczko łańcuszka. Powtarzać rząd 2 i 3. Na odwrócenie rzędów 3 o. łańcuszka”.

Opis pochodzi z książki: Z resztek włóczki, Irena Szymańska, Wydawnictwo „Warta”, Warszawa 1977 r. (strona:  11)

Jeśli chodzi o dobór włóczki, to najlepiej wykorzystać na ten szalik jakieś resztki. Szydełko dobieramy do grubości nitki (im grubsza nitka, tym grubsze szydełko). A co do szerokości szalika, to najlepiej dobrać najbardziej optymalną dla siebie. Ja zdecydowałam się na szerszy szalik, bo wykończyłam go jako tubę (zszyłam dwa krótsze brzegi ze sobą). Ale można sobie wydziergać wąski szalik, ozdobić go modnymi w tym sezonie frędzlami, lub zrobić kwadrat, z którego będzie fajna chusta.

jak zrobić szalik na szydełku

szalik na szydełku

szydełkowany szalik

szalik na szydełku

Szalik najbardziej lubię nosić z czarną parka. Ta kombinacja dobrze chroni przed zimnem, dobrze wygląda i co najważniejsze – jest wygodna!

jak uszyć bluzkę do karmienia

Jak uszyć bluzkę do karmienia?

Mamy karmiące naturalnie w Polsce mają ciężko. I to dosłownie ciężko, bo nie dość, że dźwigają małego smyka i 2 cysterny z zapasem jedzenia dla niego, to jeszcze każdy chce, by karmiły naturalnie, ale nikt im tego nie ułatwia. Praktycznie nigdzie nie ma miejsc do karmienia. Na całym Śląsku chyba tylko jedna Ikea ma specjalny pokój dla mam (czyżby sklep meblowy realizował politykę prorodzinną lepiej niż nasz rząd?). To powoduje, że wszelkie wyjście z domu z maluchem są trochę stresujące, bo co z tego, że jadł przed chwilą skoro za chwilę może chcieć znowu. Czasem mam wrażenie, że mamy powinny siedzieć w domu i za wyjątkiem spacerów najlepiej nie pokazywać się światu. A już najlepiej nie pokazywać jak karmią dziecko w miejscu publicznym. W tym przekonaniu utwierdzają mnie producenci ubrań do karmienia. Po sprawdzeniu oferty w HappyMum i na Allegro totalnie się załamałam. W pierwszym przypadku ubrania są piękne, ale koszmarnie drogie. W drugim są tańsze, ale za to koszmarnie brzydkie. Chyba są specjalnie brzydkie, żeby przypadkiem jakaś mama karmiąca nie próbowała wyjść z domu gdzieś dalej niż do parku.

A że jestem mamą karmiącą i wychodzącą z domu, to zapragnęłam założyć coś innego niż koszula. I tak, uszyłam sobie bluzkę do karmienia. Szyłam ją już jako mama, czyli w krótkich odcinkach czasu, gdy moja córka spała, a ja już ogarnęłam siebie, dom, pranie, prasowanie (bluzkę zaprasowywałam przy okazji prasowania pieluch), gotowanie, sprzątanie, sprawdzenie poczty, Facebooka, ogarnięcie becikowego itd. W związku z małą ilością czasu bluzka nie wyszła idealnie i złamałam większość zasad poprawnego szycia. Ale za to wykorzystałam zalegającą w szafie tkaninę i gipiurę. Koszt całej bluzki to ok. 20 zł, aczkolwiek wykorzystana gipiura była dość droga.

bluzka do karmienia

Potrzebne:

Tkanina: bawełna elastyczna dł. 0,7 m,

Pasmanteria: Zamek kryty dł. 30 cm, gipiura ozdobna dł. 70 cm,

Sprzęt: maszyna do szycia + stopka do wszywania zamków, żelazko i deska

Czas: tego było najmniej ;-)

dobloga1

Wykonanie:

Do wykonania wykroju wykorzystałam bluzkę z kimonowym rękawem, którą mam w szafie. Oryginalnie złożoną tkaninę złożyłam jeszcze raz na pół, tak by brzeg fabryczny wystawał poza środkowy brzeg tkaniny. Dzięki temu złożeniu otrzymałam tył w całości i przód w dwóch częściach.

Do tak poskładanej tkaniny przyłożyłam bluzkę, tak by jej środek pokrył się z brzegami fabrycznymi. Ołówkiem odrysowałam krój dodając zapasy na szwy i  zaznaczyłam dekolt.

do bloga2

jak uszyć bluzkę

Wycięłam, przy czym przez 4 warstwy tkaniny cięło się fatalnie. Dekolt z przodu pogłębiłam, ale jego najlepiej indywidualnie dopasować do własnych preferencji i stanika do karmienia (im wyżej dekolt, tym dłuższy zamek jest potrzebny).

jak uszyć bluzkę

2 części przodu złożyłam prawą do prawej. Na brzegu fabrycznym ułożyłam zamek i zaznaczyłam dokąd sięga. Następnie, przeszyłam od dołu do tego miejsca. A odcinek, w którym będzie zamek przeszyłam luźnym i bardzo szerokim ściegiem. Brzegi rozprasowałam na płasko.

 Kolejnym etapem było zszycie tyłu z przodem, czyli przyłożyłam obie części prawą do prawej. Najpierw zszyłam ramiona, a potem boki. Wszystkie brzegi obrzuciłam zygzakiem i zaprasowałam do tyłu.

Następnie wykończyłam dół (2 razy podwinięty na szerokość 1 cm) i rękawy (2 razy podwinięte na szerokość 0,5 cm).

do bloga7

jak uszyć bluzkę

Teraz czas na wykończenie dekoltu. Czyli obrzuciłam go ściegiem zygzakowatym, zaprasowałam 0,5 cm do środka i przeszyłam. UWAGA! Tak nie wykańcza się tego typu dekoltów, bo zawsze będą odstawać. Lepiej obszyć go atłasową lamówką, pliską ze skosu lub odszyciem.

jak uszyć bluzkę

Na koniec zamek, czyli coś co pozwoli maluchowi dostać się do jedzenia ;). Do dziś nie wiem, jak wszyć kryty zamek i nie miałam czasu, by szukać informacji na ten temat w internecie, więc UWAGA! w ten sposób nie wszywa się zamka krytego.

Zamek przyłożyłam do lewej strony bluzki, tak by ząbki pokryły się z zaszytym miejscem. Przypięłam go szpilkami. Następnie przyszyłam go z wykorzystaniem specjalnej stopki. Zaszytą część rozprułam, co spowodowało, że zamek ładnie się ułożył pod materiałem i nie był widoczny.

jak uszyć bluzkę do karmienia

jak uszyć bluzkę do karmienia

Na koniec po obu stronach zamka przyszyłam ręcznie gipiurę.

jak uszyć bluzkę do karmienia

I gotowe. Bluzkę można założyć i wyjść…na spacer ;).

do bloga13

jak uszyć bluzkę do karmienia

Wybaczcie brak pokazu jak ona działa i brak prezentacji na modelce, ale jako młoda mama nie mam czasu na wielogodzinną stylizację i sesje zdjęciową ;).

A bluzka sprawdza się świetnie. Już w niej parę razy wychodziłam i karmi się wygodnie.