Archiwa tagu: plecak sówka

plecak sówka

Jak zrobiłam plecak sówkę?

plecak sówka

Gotowy plecaczek

Tak się złożyło, że moja malutka córeczka zapragnęła plecaczka. Bo jeden kolega-przedszkolak ma, bo drugi przedszkolak ma i jeszcze dostała zabawki są w plecaczku-opakowaniu. Niby nie marudziła o niego, ale stwierdziłam, że fajnie by było uszyć dla mojej pociechy plecak sówkę. Jego zrobienie zajęło mi raptem dwa dni.

plecak sówka

Plecak-sówka składa się z jednej komory zamykanej na zamek i kieszonki z przodu, która jest jednocześnie dekoracją. Do tego szelki z prostą regulacją. Szyłam pierwszy raz z filcu i bałam się tworzyć fikuśne rzeczy ;-). Okazało się jednak, że szycie filcu wcale nie jest takie trudne, a moja maszyna (Łucznik Amelia II) spisała się rewelacyjnie.

szycie z filcu

Szycie zaczęłam od przygotowaniu na papierze schematu sówki. Następnie dobrałam materiały. Plecak na początku miał być szyty ze starych jeansów, ale znalazłam różowy, gruby filc i postanowiłam go wreszcie wykorzystać. Detale powstały z resztek tkanin. Z pasmanterii potrzebowałam zamek, pasek parciany i sprzączki do szelek.

plecak sówka

plecak sówka

plecak sówka

Najpierw wycięłam wszystkie elementy sówki. Zszyłam ściegiem zygzakowatym obie części oczu. To samo powinnam zrobić ze skrzydłami i kieszonką, ale tego nie przemyślałam (przez to kieszeń jest mikroskopijna). Następnie ułożyłam na filcu poszczególne elementy, zaznaczyłam delikatnie ołówkiem gdzie mają być i przyszyłam je ściegiem zygzakowatym.

plecak sówka

plecak sówka

Kolejnym etapem było połączenie poszczególnych elementów plecaka. Zszyłam tył z bokiem. Na rogach starałam się ładnie wdać filc (skończyło się na ręcznym kręceniu kołem maszyny, żeby szła bardzo powoli).

szycie z filcu

Bok wszywałam tak, żeby jego końcówki znalazły się na środku dołu. Końcówki nachodzą na siebie ok. 2 cm i je zaszyłam ręcznie. U góry przyszyłam zamek do brzegu boku. Następnie doszyłam przód plecaka. Górę pozostawiłam niezszytą, a na dole potrójną warstwę filcu szyłam ręcznie. Przyszyłam zamek do przodu plecaka (trochę się musiała przy tym nagimnastykować) pamiętając, że uszy mają być na zewnątrz. Na koniec podzieliłam pasek parciany na 4 części i zrobiłam szelki.

plecak sówka

Plecak wszystkich zachwycił. Chociaż moja córka na jego widok zamiast piszczeć, powiedziała „hu-hu”, zajrzała do środka i stwierdziła „Nie ma” (mądre dziecko, wnętrze jest dla niej najważniejsze)