Archiwa tagu: pufa sako

Duże i łatwe szycie, czyli worek sako

Jakiś czas temu pisałam o tym, że uszyłam pokrowiec na fotel, a potem na kanapę. Te dwie rzeczy powstały z niejakiego przymusu (trzeba było zasłonić wyświechtane obicie). Jak to bywa przy takim szyciu zostało mi dość sporo materiału, bo pomimo dokładnych obliczeń wolałam kupić więcej tkaniny, żeby potem nie brakło kilku centymetrów. Nie miałam pomysłu, co zrobić z resztkami i ścinkami, a szkoda ją było trzymać w pudle. Po długim namyśle postanowiłam z nich uszyć pufę (worek sako). Tkaniny starczyło na górę i boki. Dół, którego i tak nie widać, jest pozszywany ze ścinków (wyszedł taki trochę patchwork).

worek sako

Worek sako wraz z całą relaksacyjną rodzinką.

worek sako2

worek sako3

Przed szyciem przestudiowałam Internet, żeby dowiedzieć się jak uszyć worek sako. W zasadzie, to nie jest nic trudnego. Trzeba uszyć prostopadłościan składający się z bardzo dużego kwadratu na górze i na dole oraz podłużnych prostokątów na bokach. Tyle w kwestii szycia zewnętrznej warstwy pufy.

Pozostaje jeszcze kwestia wypełnienia. Najlepiej do tego nadaje się kulka silikonowa. Bardzo dużo kulki silikonowej. Ja zamówiłam o 2 litry za mało, ale i tak worek służy świetnie dzieciom. Niestety, jeśli siadają na nim dorośli, to kulka rozsuwa się i lądujemy na ziemi. Dodatkowo, kulki najlepiej nie umieszczać bezpośrednio w zewnętrznej warstwie materiału, tylko uszyć na nią osobny pokrowiec z siatki (w tym przypadku wykorzystałam resztki siatki na moskitiery do okna). Po co taki pokrowiec z siatki? Po pierwsze, żeby zdjąć zewnętrzną warstwę i ją wyprać, gdy się zabrudzi. Po drugie, jeśli pęknie nam szew w worku sako, to nie będziemy zbierać kulki po całym domu.

 W najbliższym czasie planuję kolejne pufy. Tym razem okrągłe i kolorowe do pokoju dziecięcego.