Archiwa kategorii: Jak uszyć…?

Jak przerabiać ubrania?

Każdy, kto szyje na pewno kiedyś próbował przerobić stare lub nienoszone ubranie w coś całkiem nowego. Jest to bardzo fajna sprawa. Raz, że całkiem dobrej rzeczy nadajemy drugie, nieraz lepsze życie. Dwa, że możemy poćwiczyć szycie bez szczególnego wydawania pieniędzy na tkaniny (np. na starych jeansach możemy przetestować czy nasza maszyna udźwignie szycie ciężkiej tkaniny, a nienoszonym swetrze sprawdzimy czy szycie dzianiny nam odpowiada itd.)

Ubrania przerabiam odkąd pamiętam. Zwykle musiałam się nieźle nakombinować, by wyszło coś fajnego. I zwykle w połowie szycia stwierdzałam, że lepiej byłoby kupić metr tkaniny i uszyć coś od początku. Z takich przeróbek zebrałam garść złotych myśli, które mogą być dla Was pomocne przy próbach stworzenia czegoś z niczego.

A więc o czym musimy pamiętać przy przerabianiu ubrań?

  1. Do przeróbek wykorzystuj ubrania, które nie mają śladów noszenia typu spranie lub zmechacenie. Ze zmechaconego swetra taty otrzymasz zmechacony sweter dla dziecka i nie licz na cuda. Inaczej się mają plamy i rozdarcia, ale trzeba je uwzględnić przy projektowaniu przeróbki.przeróbka swetra
  2. Staraj się wykorzystać fabryczne brzegi np. bok jeansów przy szyciu spodni, listwy z guzikami i dziurkami przy przeróbce koszuli na sukieneczkę lub podwinięcie koszulki przy szyciu spodenek dla malucha.przerobka koszulki
  3. Nie marnuj pasmanterii. Jeśli nie wykorzystujesz, to odpruj guziki i zamki. Nawet nie wiesz kiedy się mogą przydać.
  4. Pamiętaj o kierunku tkaniny i staraj się go trzymać. Zwłaszcza przy tkaninach wzorzystych, welurach i takich, które mogą się brzydko rozejść po kilku praniach.
  5. Spytaj czy możesz przerobić… żeby tatuś nie był zdziwiony, że syn nosi spodnie z jego koszulki ;-)

 

Udanych przeróbek ubrań!

 

Świąteczna ozdoba

Drodzy czytelnicy, wstyd się przyznać, ale w tym roku wykonałam 1 (słownie jedną) ozdobę na choinkę. Wszyscy tworzyli piękne materiałowe lub filcowe bombki, szyli cudowne wianki bożonarodzeniowe, dziergali gwiazdki, a ja poprzestałam na zrobieniu 1 pompona z kokardką.

pompon na choinkę

Niestety, mało zimowa, ale za to bardzo choroba aura, świąteczne porządki (po ponad pół roku dom wymagał gruntownego sprzątania), opieka nad dwójką maluchów w dzień i w nocy spowodowały, że zabrakło mi czasu na szycie i robienie ozdób.

A takie miałam plany! Miały być aniołki i bombki z filcu. Bombki z dresówki i kilka gwiazdek zrobionych na szydełku. A tymczasem powstał 1 pompon z….(nie z tiulu) siatki na moskitiery. Tak więc, mam jedną ekoozdobę na mojej choince. Mam nadzieję, że na kolejne święta uda mi się stworzyć coś więcej.

A Wam drodzy czytelnicy z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę dużo Zdrowia, Radości, Rodzinnych Świąt Offline a w Nowym 2016 Roku dużo czasu na szycie (żebyście potem nie byli taką gapą jak ja!) i samych udanych projektów!2

pompon na choinkę

sukienka dla dziewczynki

Jak uszyłam sukienkę dla dziewczynki?

Miesiąc temu pisałam o tym jak zrobiłam wykrój na sukienkę dla córeczki (post TUTAJ). Teraz czas na opis mojego szycia. Sukienki w 99% przypadkach szyję w ten sam sposób.

sukienka dla dziewczynki

Tkaninę składam na pół, tak żeby zmiesił się wykrój. Wycinam przód, następnie przykładam wycięty wykrój i wycinam tył (dzięki temu obie części mają taki sam zapas na szwy). Wycinam również rękawy.

sukienka dla dziewczynki

sukienka dla dziewczynki

Najpierw zszywam ze sobą ramiona. Następnie boki sukienki. Sukienka jest z dresówki, więc do szycia wykorzystuję ścieg overlockowy (kiedyś korzystałam z zygzaka). Szyję blisko brzegu. Nadmiar tkaniny przycinam.

sukienka dla dziewczynki

sukienka dla dziewczynki

Następnie zszywam brzegi rękawów i wywijam je na prawą stronę. Na górze na odcinku 4 cm delikatnie marszczę rękawek, żeby zrobiła się ładna bufka.Na górze rękawa zaznaczam szpilką środek.

sukienka dla dziewczynki

Sukienkę zostawiam na lewej stronie i „wkładam” w podkroje wywinięte na prawo rękawy, tak aby szew rękawa zszedł się z bocznym szwem, a górny szew zszedł się z zaznaczonym środkiem. Fastryguję, obracam na prawą stronę. Jeśli rękaw ładnie się wdał, to go przyszywam maszynowo. Jeśli nie, to poprawiam, aż osiągnę ładny podkrój pachy.

sukienka dla dziewczynki

sukienka dla dziewczynki

Na deser wykończenie sukienki. Brzegi rękawów i dół podwijam na szerokość 1 cm i przeszywam ściegiem zygzakowatym. Teoretycznie, dresówki nie muszę wykańczać, ale dla mnie niewykończony brzeg jest karygodny.

sukienka dla dziewczynki

sukienka dla dziewczynki

Rozcięcie z tyłu podwinęłam na 0,5 cm i też przeszyłam ściegiem zygzakowatym.

sukienka dla dziewczynki

Aby wykończyć podkrój szyi, wycinam długą lamówkę z resztek dresówki. Składam ją wzdłuż na pół wzdłuż i zaprasuję. Jeden krótszy brzeg podwijam do środka na 0,5 cm i przykładam do prawej góry wycięcia. Brzeg lamówki i podkroju ujmuję razem i fastryguję.  sukienka dla dziewczynki

sukienka dla dziewczynki

Z nadmiaru robię pętelkę do zapinania guzika. Lamówkę przyszyłam na maszynie. Na koniec doszyłam wielki guzik.

 sukienka dla dziewczynki

plecak sówka

Jak zrobiłam plecak sówkę?

plecak sówka

Gotowy plecaczek

Tak się złożyło, że moja malutka córeczka zapragnęła plecaczka. Bo jeden kolega-przedszkolak ma, bo drugi przedszkolak ma i jeszcze dostała zabawki są w plecaczku-opakowaniu. Niby nie marudziła o niego, ale stwierdziłam, że fajnie by było uszyć dla mojej pociechy plecak sówkę. Jego zrobienie zajęło mi raptem dwa dni.

plecak sówka

Plecak-sówka składa się z jednej komory zamykanej na zamek i kieszonki z przodu, która jest jednocześnie dekoracją. Do tego szelki z prostą regulacją. Szyłam pierwszy raz z filcu i bałam się tworzyć fikuśne rzeczy ;-). Okazało się jednak, że szycie filcu wcale nie jest takie trudne, a moja maszyna (Łucznik Amelia II) spisała się rewelacyjnie.

szycie z filcu

Szycie zaczęłam od przygotowaniu na papierze schematu sówki. Następnie dobrałam materiały. Plecak na początku miał być szyty ze starych jeansów, ale znalazłam różowy, gruby filc i postanowiłam go wreszcie wykorzystać. Detale powstały z resztek tkanin. Z pasmanterii potrzebowałam zamek, pasek parciany i sprzączki do szelek.

plecak sówka

plecak sówka

plecak sówka

Najpierw wycięłam wszystkie elementy sówki. Zszyłam ściegiem zygzakowatym obie części oczu. To samo powinnam zrobić ze skrzydłami i kieszonką, ale tego nie przemyślałam (przez to kieszeń jest mikroskopijna). Następnie ułożyłam na filcu poszczególne elementy, zaznaczyłam delikatnie ołówkiem gdzie mają być i przyszyłam je ściegiem zygzakowatym.

plecak sówka

plecak sówka

Kolejnym etapem było połączenie poszczególnych elementów plecaka. Zszyłam tył z bokiem. Na rogach starałam się ładnie wdać filc (skończyło się na ręcznym kręceniu kołem maszyny, żeby szła bardzo powoli).

szycie z filcu

Bok wszywałam tak, żeby jego końcówki znalazły się na środku dołu. Końcówki nachodzą na siebie ok. 2 cm i je zaszyłam ręcznie. U góry przyszyłam zamek do brzegu boku. Następnie doszyłam przód plecaka. Górę pozostawiłam niezszytą, a na dole potrójną warstwę filcu szyłam ręcznie. Przyszyłam zamek do przodu plecaka (trochę się musiała przy tym nagimnastykować) pamiętając, że uszy mają być na zewnątrz. Na koniec podzieliłam pasek parciany na 4 części i zrobiłam szelki.

plecak sówka

Plecak wszystkich zachwycił. Chociaż moja córka na jego widok zamiast piszczeć, powiedziała „hu-hu”, zajrzała do środka i stwierdziła „Nie ma” (mądre dziecko, wnętrze jest dla niej najważniejsze)

chustki dla dzieci

Wiosenne chustki i kominy dla maluchów

Przyszła wiosna i okazało się, że w garderobie mojej córki brakuje fajnych, nierozwiązujących się chustek pod szyję. Stwierdziłam, że tym razem uszyję coś dla córki i jej przyszłego brata. Do szycia wykorzystałam ubrania i resztki tkanin. Na takie akcesoria nie jest potrzebne dużo materiału, a nie noszona koszulka, czy dwa razy założone getry sprawdzą się świetnie jako tkanina. Ozdoby w postaci serduszek i gwiazdek wycięłam z resztek golfu, który pokazywałam jak przerobić na zwykłą koszulkę. Taka ze mnie zdolna eko-mama (Reni Jusis może się schować ;-) ).

Materiały wykorzystane do szycia - 100% recycling

Materiały wykorzystane do szycia – 100% recycling

chustki dla dzieci

Gotowe chustki i komin

Ponieważ szycie jest proste pokarzę jak uszyć chustkę i komin dla malucha. Szycie zaczęłam od zdjęcia miary. W tym celu wymierzyłam sweterki dziecięce (rozmiar większe). Pamiętamy, że chustka i komin musi być większa, tak by nie dusiła malucha!

chustki dla dzieci

Po wycięciu wszystkich elementów

SZYCIE KOMINA

Uszyłam bardzo prosty, bo jedno warstwowy komin. Do tego najlepiej nadaje się dresówka – jej brzegi ładnie się podwijają i dzięki temu nie trzeba jej wykańczać. Do uszycia komina wycięłam prostokąt o wymiarach 42x 28 cm (już wiem, że na 2-latka powinien być 2-3 cm szerszy). Następnie zszyłam blisko brzegu tylny szew ściegiem overlockowym.

szycie komina

Zszywanie komina

Dodałam również małą ozdobę (identyfikator przodu dla Tatusia). Tu również wykorzystałam resztki, tym razem pasmanterii. Z przodu przyszyłam ściegiem zygzakowatym kawałek lamówki przyciętej w trójkąt, aby się nie strzępiła.

szycie komina

Przyszywanie ozdoby

SZYCIE CHUSTEK

Chustki możemy szyć z kwadratów (mniej zszywania) lub z 2 trójkątów. Przy krojeniu chustek najlepiej zaokrąglić lub ściąć rogi, aby łatwiej doszyć rzepy. Ja uszyłam 4 chustki o wymiarach:40×18 cm (2-latek), 32×13 cm (0-3 miesiące), 35×15 cm (3-6 miesięcy).

szycie chustki

Chustka szyta z kwadratu – najważniejsza jest długość przekątnej.

szycie chustki

Chustka z 2 trójkątów

Najpierw przyszyłam ozdoby do zewnętrznej warstwy chustek. Zastosowałam ścieg zyzakowaty, który najlepiej wyglądał.

szycie chustki

Nie szyło się łatwo ;-)

szycie chustki

Tu podwójny ścieg zygzakowaty dla lepszego efektu

Następnie złożyłam tkaninę prawą do prawej strony zszyłam wszystkie brzegi zostawiając 5 cm na jednym boku. Przez otwór wywinęłam chustkę na prawą stronę i zaszyłam go podwijając materiał do środka.

szycie chustki

Zszywanie chustki

do bloga12

I za raz wywijamy na prawą stronę…

Na koniec przyszyłam rzepy. Niestety, nie udało mi się kupić kolorowej rzepy, więc zostałam przy czarno-białej klasyce. Dodatkowo, nie miałam specjalnej miękkiej rzepy dla dzieci, więc aby zapięcie nie drapało zaokrągliłam rogi. Rzepy przyszywałam ręcznie, bo tak jest wygodniej. Przy przyszywaniu rzep pamiętajmy, że miękką rzepkę przyszywamy do zewnętrznej strony chustki, a twardą do wewnętrznej (dolnej) strony.

szycie chustki

Jak dobrze przyszyć rzepy

Gotowe, 4 chustki i 1 komin zrobiłam w 1 weekend. Moje dzieci mają kompletną garderobę (no prawie, słomkowych kapeluszy jeszcze nie mamy), a ja mam poczucie dobrze wykorzystanych ubrań, które leżały w pudle z tkaninami.

jak uszyć pokrowiec

5 porad jak uszyć pokrowiec na fotel

Gdy wprowadziliśmy się do nowego mieszkania, zostały w nim meble, między innymi duży skórzany fotel. Postanowiliśmy go nie wyrzucać, bo jest bardzo wygodny i dobrze się na nim odpoczywa.

Niestety, obicie fotela było mocno sfatygowane i się kruszyło. Zdecydowałam się odnowić domową metodą i uszyła na nie pokrowiec. Nie będę przedstawiać jak uszyć pokrowiec na fotel krok po kroku, bo każdy fotel ma inny kształt i wymaga innego wykroju i podejścia. Za to napiszę Wam czego ważnego się nauczyłam podczas szycia tak dużej i nietypowej rzeczy.

jak uszyć pokrowiec na fotel

Fotel w pierwotnym stanie

jak uszyć pokrowiec na fotel

I po założeniu pokrowca na fotel :)

1. Papierowy wykrój – pracę nad pokrowcem najlepiej zacząć od papierowego wykroju. Pozwoli on obliczyć ile metrów tkaniny będziemy potrzebować i stworzyć poszczególne elementy wykroju. W tym celu najlepiej się sprawdza szary papier pakowy (jest tani i ma dużą powierzchnię). Ja swój fotel podzieliłam na kilka elementów (przód-góra, siedzisko, oparcie, przód-dół, tył, boki). Wymierzyłam każdy z elementów i przygotowałam papierowy wykrój. Następnie poszczególne elementy spięłam zszywaczem do papieru (szybsze od szycia i umożliwia łatwe wprowadzenie poprawek) i założyłam na fotel, aby zacząć modelowanie. (Niestety zdjęcie z papierowym wykrojem zaginęło)

2. Modelowanie na fotelu – papierowy model lub też już zszyty pokrowiec z tkaniny, warto jeszcze wymodelować na fotelu. Być może lepiej będzie wyglądać jeśli na oparciach zrobimy szczypanki, albo zamiast męczyć się ze skomplikowanym łukiem lepiej zrobić marszczenie.Fotel to nie człowiek, jemu nie musi być wygodnie w nowym ubraniu, ale musi bardzo dobrze wyglądać.

jak uszyć pokrowiec na fotel

3. Dobra tkanina – po tkaninę najlepiej wybrać się do sklepu z tkaninami domowymi (np. LEN w Katowicach, OBI, IKEA). Jeśli myślicie o tkaninie obiciowej, to sprawdźcie najpierw, czy Wasza maszyna poradzi sobie z jej grubością. Dodatkowo, sklepy tapicerski to niestety już rzadkość. Ja kupiłam piękną tkaninę w OBI. Na początku przeraziła mnie cena 30zł/mb, a ja potrzebowałam 3 mb. Na szczęście okazało się, że tkaniny jest resztka i jeśli wezmę wszystko, to dostanę 50% rabatu. I tak zapłaciłam ok 60 zł za ponad 4mb. Zdecydowanie lepiej zainwestować w mocną, droższą tkaninę, niż cienką i super tanią, która może rozejść się po miesiącu.

jak uszyć pokrowiec na fotel

4. Uwaga na wzór – jeśli decydujemy się na szycie pokrowca w paski albo w regularny wzór, to musimy pamiętać, żeby się schodził na wszystkich szwach i nie został przez nas obrócony. Dodatkowo, jeśli wybierzemy welur, to wszystkie elementy muszą być cięte w tym samym kierunku. Jeśli obrócimy jakieś element do góry nogami, to wtedy będzie matowy i zepsuje cały efekt. Aby uniknąć komplikacji ze wzorem i kierunkiem tkaniny, możemy wybrać gładki, jednobarwny materiał i zainwestować we wzorzyste i kolorowe poduszki.

jak uszyć pokrowiec na fotel

5. Dodatkowe centymetry – pamiętajmy, że szyjąc pokrowiec każdy element powinien mieć 1-2 cm więcej szerokości, żeby móc pokrowiec swobodnie założyć i zdjąć. Lepiej po pierwszym zszyciu trochę przewężać, niż się zastanawiać co zrobić z pokrowcem, którego w żaden sposób nie da się wcisnąć na nasz mebel.

I na koniec jeszcze kilka słów otuchy. Szycie pokrowca z pozoru wygląda na ciężką i żmudną pracę. Otóż nic mylnego. Owszem, jest dużo metrów do zszycia, ale zwykle są to proste odcinki, które szybko się szyje. Po fazie projektowania, potem wszystko już idzie dość gładko i szybko. No i efekt jest na lata :-)

koszulka z sercem

Bardziej romantyczna wersja T-shirtu

Zbliżają się Walentynki. Już za tydzień część z nas spędzi ten dzień w bardzo romantycznej atmosferze. Przyznam szczerze, że za sprawą zabawnej historii z czasów liceum nie obchodzę jakoś specjalnie walentynek. Ale zaczynam doceniać, że jest chociaż jeden dzień w roku, który „zmusza” do odrobiny romantyczności (zwłaszcza przy małym dziecku łatwo o niej zapomnieć).

Ale jest to blog o szyciu i o nim teraz też będzie. Ostatnio miałam okazję przerobić męski t-shirt, który nie pasował na żadnego mężczyznę na bardziej kobiecą wersję dla siebie. Jest też element walentynkowego romantyzmu, a mianowicie przód koszulki ozdobiłam sercem z tiulu.

koszulka z sercem

A o to mamy zwykły męski t-shirt. Wykonany z przyjemnej bawełny w granatowym kolorze. Po pierwszej przymiarce okazało się, że jest rozmiarowo na mnie idealny. Ale jak to bywa w takich męskich koszulkach kilka rzeczy mi nie odpowiadało i postawiłam je zmienić.

przeróbka koszulki

Przed wszystkim pod nóż (a raczej nożyczki) poszedł dekolt. Postanowiłam go pogłębić. A żeby wszystko wyszło równo wykorzystałam płytki talerz obiadowy, aby wykreślić przód półokrągłego dekoltu. Tył wyrysowałam odręcznie, mniej więcej centymetr od ściągacza. Następnie wycięłam nowy dekolt.

do bloga5

do bloga6 Nie obszywałam go żadną lamówką, koronką czy też overlockiem, ponieważ nie chciałam, żeby się zaczął źle układać. Po prostu podwinęłam go raz pod spód i przyszyłam ręcznie. Przy czym szyłam tak, by na zewnątrz ściegu prawie nie było widać (wbijałam igłę bardzo blisko miejska, gdzie wychodziła nitka).

przeróbka koszulki

Kolejne do przeróbki były rękawy. Podwinęłam je dwa razy na zewnątrz na szerokość 3 cm. Całe podwinięcie zaprasowałam, a na wierzchu rękawa przyszyłam podwinięcie na maszynie (można też ręcznie). Przeszycie zrobiłam na szerokość 3 cm. Dzięki temu nic mi się w praniu nie rozwinie.

do bloga 16

przeróbka koszulki

Na koniec pozostawiłam ozdabianie koszulki. Na początku chciałam zrobić serce z kilku pasów szerokiej koronki, potem pomyślałam po dresówce, ale ostatecznie zdecydowałam się skorzystać z resztek tiulu, który został mi z szycia spódniczek. Tiul to tkanina, która lubi być przestrzenna. Jeśli jest pomarszczona, nawarstwiona i zajmuje przestrzeń, wtedy prezentuje się najlepiej (paczka baletnicy jest tu chyba najlepszym przykładem). Aby nadać tiulowi trochę objętości, wymyśliłam dość fajny sposób.

Przygotowałam papierowy szablon serduszka. Kawałek tiulu fantazyjnie pomarszczyłam w rękach i ułożyłam go na tkaninie punto. Na to położyłam szablon serduszka i szybko przycisnęłam czymś ciężkim, żeby marszczenie się nie wyprostowało. Spięłam szablon oraz tkaniny szpilkam. Następnie wycięłam serduszko z tiulu i punto. Nie odpinałam papierowego szablonu, tylko zszyłam go i tkaniny na maszynie. Szyłam blisko brzegu szablonu bardzo luźnym ściegiem.

koszulka z sercem

koszulka z sercem

koszulka z sercem

koszulka z sercem

Kolejnym etapem było oderwanie papieru i przypięcie ozdoby na środku koszulki. Zszyłam serce z koszulką. Wyprułam szew z pierwszego zszywania tiulu z punto. Dzięki temu serduszko nie straciło swojej pomarszczonej struktury. Dodatkowo, lekko odstający brzeg nadaje mu ciekawy wygląd.

koszulka z sercem

koszulka z secem

koszulka z sercem

I to tyle. Koszulka jest jak nowa. Idealnie nadaj się na romantyczne Walentynki na kanapie przed TV ;-)

koszulka z sercem

 koszulka z sercem

spódniczka tiulowa

Tiulowa spódnica dla małej baletnicy

spódniczka tiulowa

Kto z Was lubi bale przebierańców? Pewnie większość, która ma chociaż odrobinę dystansu do siebie. W dzieciństwie uwielbiałam bale przebierańców. W szkole były one organizowane po sąsiedzku w domu kultury. Były prawdziwe tańce, a najważniejszy był poczęstunek, czyli pączki z marmoladą i soczek (to była woda + barwnik, żaden 100% sok z pomarańczy). Wyjątkowo niezdrowe menu.

Jeśli chodzi o kreacje, to szczytem marzeń był oryginalny strój Pocahontas. Pamiętam, że wtedy sporo mam szyło lub robiło strój dla swoich pociech. Moja mam też dla mnie szyła. Na przykład sukienkę dla księżniczko-wróżki. W jednym roku byłam wróżką z różdżką i spiczastą tiarą, a w kolejnym księżniczką z koroną na głowie. Sukienka była uszyta z zasłon i firanek (to był początek lat 90), ale była przepiękna i na miarę prawdziwej księżniczki.

A w tym roku wybieram się na bal przebierańców z moją córeczką. Zdecydowałam (pewnie pierwszy i ostatni raz, za rok będzie „Mamo, a ja chcę być księżniczką z bajki”), że córka pójdzie przebrana za baletnicę, a raczej primę balerinę (a co!). Mamy różowe body i rajtuzy (z szafy), a do tego uszyłam tiulową spódnicę w kolorze brudnego różu. Bo właśnie dzięki odrobinie tiulu możemy wyczarować przepiękny strój, który nie nadwyręży naszego budżetu a dziecku sprawi ogromną radość.

W mojej spódnicy wykorzystałam tiul miękki i sztywny. Dodatkowo, z kawałka punto zrobiłam pasek (wciąganie gumki w tunel spowodowałoby, że w pasie byłoby za dużo materiału). Gdybym użyła samego tiulu sztywnego to pewnie wyszłaby mi prawdziwa paczka, ale nie chciałam tak sztywnej spódnicy. Nie polecam samego tiulu miękkiego, bo spódniczka będzie oklapła. I tak jak pisałam ostatnio spódnicę tiulową „robią” warstwy i marszczenia. Poniżej jak zwykle szczegółowy opis. Zapraszam do szycia!

Czas wykonania: 2 wieczory

Materiał: tiul – zużycie zależy od wzrostu i obwodu w pasie dziecka, ale trzeba liczyć min. 2 metry tiulu (1 m sztywnego  i 1 m miękkiego), punto – szerokość 10 cm, długość zależna od obwodu w pasie.

Potrzebne sprzęty: maszyna do szycia

Szycie:

Spódniczka tiulowa składa się z 3 pasów tiulu złożonych na pół. W tym celu wyznaczyłam długość spódniczki (20cm+5cm na pasek) i wycięłam z pełnej szerokości materiału (160cm) 3 pasy o podwójnej długości (40 cm każdy). 2 pasy były z miękkiego tiulu a jeden ze sztywnego.

Każdy z pasów zszyłam wzdłuż krótszego boku. Następnie włożyłam jeden pas w drugi (miękki, sztywny, miękki). Najlepiej jeśli każdy kolejny pas jest o 1 cm krótszy od poprzedniego – to ułatwi wkładanie. Oczywiście szwy schodzą się razem i to będzie nasz tył. Następnie powstały pierścień złożyłam na pół w środku (dłuższe brzegi się spotkały). Przypięłam szpilkami i przyszyłam blisko złożenia, żeby materiał trzymał się razem.

spodniczka tiulowa

Kolejny etapem były zakładki. Przyjęłam, że obwód spódnicy to obwód pasa + 3 cm. Tak długo upinałam zakładki aż osiągnęłam pożądany obwód. Każdą zakładkę przypięłam szpilką a następnie przyszyłam je na maszynie. Również szyłam blisko brzegu.

spódniczka tiulowa

spódniczka tiulowa

Na koniec zrobiłam pasek. Punto zszyłam wzdłuż krótszego brzegu 2 razy ściegiem zygzakowatym (by się lepiej trzymało i było elastyczne). Następnie przypięłam pas do spódnicy tak by tylne szwy się zeszły. Przypinałam lewą stronę do lewej strony spódnicy (wnętrza). Ponieważ obwód pasa jest mniejszy niż tiulowej części, naciągałam go podczas przypinania. Przyszyłam zygzakiem.

spódniczka tiulowa

spódniczka tiulowa

spódniczka tiulowa

Pas złożyłam na pół. Podwinęłam na 0,5cm i przypięłam do zewnętrznej strony spódnicy. Tutaj również przeszyłam zyzgakiem, ale bardzo płaskim.

spódniczka tiulowa

I gotowe. Możemy iść na bal!

Życzę wszystkim udanych imprez karnawałowych :)

spódniczka tiulowa

Ty tiulu! – czyli szyjemy tiulową spódniczkę

Która z nas nie marzy lub nie marzyła o tiulowej spódnicy? Takiej jak od baletnicy lub prawdziwej księżniczki. Pewnie każda. Niestety, nie każda z nas może sobie już na taką pozwolić ze względu na wiek lub wykonywany zawód. Ale każda mama, może taką piękną, zwiewną spódniczkę uszyć swojej córeczce.

spódniczka tiulowa

Tiulowe spódnice są banalne w uszyciu. Jeśli szyjemy je dla naprawdę małego smyka, nie wymagają nawet maszyny (można tunel na gumkę zszyć igłą i nitką, co robi bardzo wiele mam). Dla maluchów, które pod spódniczką mają getry lub rajtuzy nie trzeba dodawać podszewki. Dla większych panien dobrze jest dać bawełnianą lub wiskozową, żeby się tak nie elektryzowała.

Do szycia oczywiście potrzebujemy też tiul. Najlepiej jeśli wybierzemy ten miękki w pastelowych kolorach. Na taką spódniczkę sprawdzi się biel, beż lub pudrowy róż. Ilość tiulu zależy od tego ile chcemy warstw spódniczki. Z pasmanterii potrzebujemy gumkę (zwykłą jeśli robimy tunel) lub szeroką na 5 cm, najlepiej ozdobną jeśli decydujemy się na wszycie jej od góry. To co robi całą spódniczkę to marszczenie i warstwy. Im bardziej pomarszczymy i im więcej warstw nałożymy na siebie, tym bardziej będzie „puszysta” i odstająca.

do bloga1

jak uszyć tiulową spódnicę

Spódniczka dla mojej córki powstała z tiulu, który był doszyty do podszewki w mojej sukience kumunijnej (taka ze mnie eko-mama!)

A więc szyjemy!

Tiul podzieliłam na 4 pasy (im szersze będą pasy, tym gęściej będzie można zmarszczyć). Długość dopasowałam do rozmiarów mojej córki. Moja spódniczka ma jeden pas 5 cm krótszy od drugiego, aby uzyskać efekt falbanki. Boczne lub tylne brzegi zszywamy ze sobą blisko brzegu.

tiulowa spódnica

Dolny brzeg tiulu można obszyć wąską koronką, aby był zabezpieczony i ładnie wyglądał.

tiulowa spódnica

Obie warstwy przeszyłam luźnym ściegiem ok pół  pół centymetra od górnego brzegu i zmarszczyłam. Marszczyłam tak by szerokość spódniczki była o 5 cm większa, niż wymiary dziecka. Marszczenie przeszyłam, by je utrwalić. Jedną zmarszczoną warstwę tiulu nałożyłam na drugą zmarszczoną warstwę, tak by górne brzegi i boczne szwy zeszły się ze sobą. Zszyłam ze sobą obie warstwy wzdłuż górnego brzegu (szyłam nad ściegiem, który wykorzystałam do marszczenia).

tiulowa spódnica

tiulowa spódnica tiulowa spódnica

Na koniec wszywamy gumkę. Gumka powinna mieć długość obwodu naszego dziecka. Ponieważ jest jej mniej niż spódnicy najlepiej podczas fastrygowania delikatnie ją naciągać, by starczyła na całą szerokość. Dodatkowo, gumka powinna być tak wszyta, by zamaskować szwy z marszczenia. Zaszywamy boczne brzegi gumki i zakańczamy szycie.

tiulowa spódnica

To tyle. Prawda, że proste?

 

 

dziecięce szorty

Krótka historia szycia szortów dziecięcych

Po ostatnich deszczowych dniach wreszcie zrobiło się bardzo ciepło. Tak ciepło, że garderoba mojej córko wymagała uzupełnienia o krótkie spodenki. Posiadała całe mnóstwo długich spodni i aż jedną parę krótkich. I na ich podstawie uszyłam kolejne.

dziecięce szorty

Do ich uszycia wykorzystałam rękawy z wielkiego t-shirtu, który kupiłam aż za 5 zł w Pepco. Jest to bardzo dobrej jakości bawełna w wyjątkowo okazyjnej cenie. T-shirt miał odcięte metki, ale z jednej z nich dało się rozszyfrować logo Fruit of the Loom (kto nosił w podstawówce bluzki i bluzy z tej firmy?). Podczas szycia wykorzystałam również gumkę szer. 1,5 cm, gumkę-sznurek i kawałek tasiemki rypsowej.

Wykrój przygotowałam na podstawie szortów z szafy córki. Najpierw przyłożyłam i odrysowałam, a następnie pomierzyłam wszystkie długości oraz szerokości i poprawiłam wykrój. Schemat mojego wykroju zamieszczam poniżej. Córka aktualnie nosi rozmiar 86-92.

szorty dziecięce schemat

do bloga1

Jeśli chodzi o krzywiznę w kroku, to wyznaczyłam ją odręcznie i Wam też to proponuję. W końcu dziecięce spodenki nie muszą się idealnie układać, grunt by się pielucha mieściła ;).

do bloga2

Po wycięciu wykroju, przyłożyłam go do rękawa, tak by dół pokrył się z jego brzegiem (mamy go od razu wykończony). U góry wykrój wyszedł po za podkrój ramienia, dzięki czemu spodenki mają fajne przeszycie. Przypięłam szpilkami i wycięłam. Gotową nogawkę przyłożyłam do drugiego rękawa i wycięłam drugą.

szycie szortów dziecięcych

do bloga4

Zszyłam wewnętrzne szwy nogawek. Wywróciłam jedną z nich na prawą stronę i włożyłam w drugą nogawkę. Środkowe szwy spięłam szpilkami i zaszyłam. Szyłam ściegiem overlockowym, ale można też wykorzystać ścieg zygzakowaty.

szycie szortów dziecięcych

szycie szortów dziecięcych

szycie szortów dziecięcych

Następnie górny brzeg podwinęłam do środka na szerokość 2 cm. Przypięłam szpilkami i przeszyłam ściegiem bieliźnianym (zygzak połączony ze stebnówką), aby zachować elastyczność. Nie zszyłam ostatnich 3 cm. Przez pozostawiony otwór wciągnęłam gumkę. Nadmiar gumki zszyłam ze sobą i schowałam do środka (gdy córka podrośnie popuszczę szew i zszyję na nowo).

do bloga10

szycie szortów dziecięcych

Na tym etapie możemy zakończyć szycie szortów, ale ja się zdecydowałam na dodatkowe ozdoby.

szorty dziecięce

Szorty wersja podstawowa

Dół nogawek zmarszczyłam. Nawlekłam gumkę sznurek na igłę z dużym oczkiem. Wbiłam się w podwinięcie rękawa i delikatnie przesuwałam igłę z gumką. Gumkę zawiązałam na lewej stronie spodenek (tu również, jak się zrobią za ciasne, to wymienię ją na nową).

Na koniec doszyłam kokardkę. I gotowe. Szorty uszyłam wczoraj wieczorem, a dziś rano Wiktoria była już w nich na spacerze.

dziecięce szorty

Szorty wersja osłodzona ;)