Archiwa kategorii: Szydełkowanie

szydełkowana czapeczka

Jak zrobić czapkę dla niemowlaka?

Zatrzymamy się jeszcze na chwilę przy szydełkowaniu rzeczy dla dzieci. Ostatnio mam mało czasu, więc szyję lub dziergam małe rzeczy (takie w sam raz dla mojej córki). Pod koniec listopada zrobiłam dla niej czapkę na szydełku. Czapka miała być na chłodniejsze dni, ale dwa dni po jej zrobieniu i dwóch spacerach moja córka dostała czapeczkę od babci (cieplejszą i ładniejszą), więc moja zimuje w szafie ;). Moje nakrycie głowy jest fajne na jesień/wiosnę, ale na srogą zimę wymaga podwójnej warstwy wełny lub podszewki (przez szydełkowane oczka przewiewa). Do jej zrobienia wykorzystałam resztki włóczki średniej grubości. Jak zwykle prezentuję krótki opis mojego dzieła.

czapka dla niemowlaka

Ze względu na pośpiech (zrobiłam ją w 3 wieczory) nie robiłam zdjęć poszczególnych etapów wykonania, więc dziś będzie taki retro tutorial. Bez zdjęć, sam opis. Tak jak w starych książkach do szydełkowania, na których się uszyłam i robiłam swoje pierwsze rzeczy ;). Trochę popracujemy wyobraźnią!

czapeczka dla niemowlaka

Wymiary czapeczki dla niemowlaka: 15 cm długości (z uszami 22 cm), obwód: 43 cm (pasuje na 6-8 miesięczne dziecko). Zużyłam 35 gr wełny (z ozdobami). Ważne by wełna nie gryzła dziecka, bo będziecie cały spacer jechać na sygnale ;-).

Na start: 9 oczek łańcuszka. Zamknęłam łańcuszek tworząc kółeczko (czyli połączyłam ostatnie i pierwsze oczko i zaczęłam robić 1 rząd). Cały czas przerabiałam robótkę słupkami pojedynczymi. 1 rząd: słupki. 2-3 rząd: podwoiłam liczbę oczek (czyli w każdym oczku poprzedniego rzędu zrobiłam dwa słupki). 4 rząd: w co drugie oczko po dwa słupki. 5 rząd: w pierwsze 10 oczek zrobiłam po dwa słupki, resztę szydełkowałam normalnie. Następnie przerabiałam słupkami, aż czapeczka miała 15 cm długości. Zakończyłam szydełkowanie czapki.

Uszy: Rozłożyłam czapeczkę na płasko, zaznaczyłam boki (potem jeszcze odmierzyłam i przeliczyłam oczka, czy na pewno boki są równo zaznaczone). 8 oczek od zaznaczonego boku zaczęłam przerabiać słupkami. Przerobiłam 2 rzędy po 16 oczek każdy. W kolejnych rzędach odejmowałam po jednym oczku na początku i końcu. Przerabiałam tak długo, aż doszłam do rzędu z trzema oczkami. Je przerobiłam razem. Bez przerywania robótki zaczęłam robić sznureczek do wiązania – przerobiłam 40 oczek łańcuszka. Drugie ucho zrobiłam tak samo.

Ozdoby:

kremowe wykończenie – brzeg czapki, uszek oraz sznurki przerobiłam półsłupkami.

pompon – zrobiłam go dokładnie tak samo jak w tym tutorialu (nawet mam ten sam kolor włóczki ;)).

kokardka – przerobiłam półsłupkami prostokąt o wymiarach: 4 oczka na 20 oczek . Zszyłam ręcznie krótsze brzegi. Rozłożyłam tak by szew znalazł się z tyłu. Złapałam za środek zmarszczyłam w palcach i taką kokardkę przyszyłam do czapki, tak by zachować marszczenie.

Uwaga: rozmiar czapeczki i zużycie wełny może być różny w zależności od użytej włóczki. Jeśli chcemy by czapeczka miała większy obwód, należy dodać więcej oczek w 5 rzędzie, tak by uzyskać pożądaną szerokość.

szydełkowana czapeczka

buciki na szydełku

Jak zrobić szydełkowane buciki dla niemowlaka?

Drodzy czytelnicy, przez 9 miesięcy przekonywałam cały świat i siebie, że dla swojego dziecka szyć nie będę. Bo nie będę mieć czasu, bo za dużo roboty z małym ubrankiem, bo te ze sklepu są ładniejsze, bo nie chce mi się męczyć itd. I oczywiście, jak to zwykle bywa zaczęłam szyć dla mojej córki. Zmusiły mnie do tego względy ekonomiczne i moja ambicja (a także ogromna chęć do publikowania na blogu fajnych rzeczy). Wybaczcie, ale sweterek, kurteczka lub buciki za 50 zł dla 3-4 miesięcznego dziecka, które ponosi je góra 2 miesiące są małym przegięciem. Już nie mówiąc o tym, że czasem ja sobie kupuję tańsze ubrania ;). I tak powstała pierwsza, rzecz dla mojej córki – szydełkowane buciki.

szydełkowane buciki

Generalnie, buciki pełnią jedynie funkcję ochronną przed zimnem, bo jak dobrze wiemy dziecku, które jeszcze nie chodzi buty są kompletnie nie potrzebne. Zrobiłam je, po to by córka nie marzła (ach, ja przewrażliwiona mama, mam nadzieję, że mój lekarz pediatra tego nie czyta :P) jak ją gdzieś wiozę w nosidełku Jest to takie miłe i ładne uzupełnienie spodenek i zimowego pajaca. Oczywiście, buciki kompletnie się nie nadają dla dziecka, które już chodzi, bo nie mają podeszwy antypoślizgowej (taką mają już nawet skarpetki dla noworodka :P) i usztywnionej pięty.

szydełkowane buciki

Robiąc te buciki zaskoczyłam samą siebie. Długo myślałam nad ich wykonaniem. Podeszwa była dość prosta do zrobienia, bo to owal, więc zwykłe dodawanie i ubieranie oczek. Ale co z cholewką? Zastanawiałam się w jaki sposób ją wymodelować, aby ładnie się prezentowała. Czy zrobić osobno podeszwę i cholewkę, czy cholewkę zrobić z dwóch części i zszyć w środku? Trochę nad tym myślałam i w końcu wpadłam na pomysł, by buciki zrobić jednym ciągiem. Czyli najpierw podeszwę i na niej wyszydełkować cholewkę. O dziwo udało się i to za pierwszym razem (nie licząc kilku drobnych pruć). W zasadzie, to było to takie szydełkowanie 3D i bardzo mi się spodobało. I oczywiście te oszczędności. Buciki wykonałam z resztek włóczki, ozdobna kokardka to reszta bawełnianej taśmy z fartuszka ogrodniczego. Koszt? 0 zł (zero takie samo jak polityka prorodzinna w naszym kraju :P). Buciki mają wymiary: długość podeszwy: 9cm, szerokość 6cm, całkowita wysokość cholewki: 6 cm. Są na 3-4 miesięczne dziecko, rozmiar 62/68 (chociaż stopa stopie nie równa).

buciki na szydełku

Jak zwykle dzielę się z Wami wiedzą na temat ich wykonania :).

Potrzebne:

gruba wełna (zapewni sztywność, warto zwrócić uwagę na skład 100% wełny może gryźć malucha) – ok. 40 gr

szydełko dopasowane do grubości wełny

kawałek taśmy bawełnianej na ozdobne kokardki

Czas: 2 wieczory i to przy niemowlaku i wymyślaniu konstrukcji ;)

Wykonanie:

Podeszwa

3 oczka łańcuszka, Rząd 1: w każde oczko łańcuszka po dwa półsłupki, Rząd 2: po dwa półsłupki w każde oczko poprzedniego rzędu, Rząd 3: na przemian 1 półsłupek, 2 półsłupki w jedno oczko, w ostatnie oczko 1 półsłupek, Rząd 4-11: półsłupki, Rząd 12: półsłupki w co drugie oczko, Rząd 13: nabierałam na szydełko po dwa oczka, przerobiłam rząd półsłupkami.

buciki na szydełku

Cholewka:

Rząd 1: Przerobiłam rząd półsłupków w zewnętrzne oczka podeszwy. Ważne, żeby przeliczyć oczka. Ja tego nie zrobiłam i jeden bucik wyszedł mi ciut większy od drugiego ;). Rząd 2-4: półsłupki. Robótka zaczęła się wyginać do góry. Rząd 5: 9 półsłupków, następnie zrobiłam 6 oczek łańcuszka i „przerzuciłam” je na drugą stronę cholewki i połączyłam z 9 oczkiem po drugiej stronie. Tak zrobione kółeczko przerobiłam raz normalnie a następnie robiłam co drugie oczko, aż się ślimaczek zamkną. Ostatnią pętelkę przeciągnęłam do środka i zawiązałam mocny supełek. Odcięłam włóczkę. Powstał elegancki mokasyn ;)

buciki na szydełku

buciki na szydełku

buciki na szydełku

Górną część cholewki zaczęłam przerabiać z tyłu na środku, też półsłupkami. Po prostu zrobiłam 4 rzędy do góry na okrągło. W drugim rzędzie w rogach opuściłam po jednym oczku. Robótkę zakończyłam na środku.

buciki na szydełku

Ozdoba:

Dla ozdoby zrobiłam z bawełnianej taśmy kokardki (złożyłam ją na pół, zszyłam ręcznie, rozłożyłam tak by szew znalazł się na środku, następnie zmarszczyłam w palcach, zszyłam marszczenie ręcznie  i przyszyłam kokardkę do środka ślimaczka). Dobrą ozdobą są też guziczki. Ważne by ozdobę przyszyć bardzo mocno i sprawdzić czy nie odpadnie lub dziecko jej nie odczepiło i wpakowało sobie do buzi (pamiętajmy, wyobraźnia dzieci jest nieskończona).

Gotowe, można założyć i zwiedzać świat z poziomu nosidełka ;)

szalik na szydełku

Szalik na jesienne chłody

Jesień, to moja ulubiona pora roku. Nie wiem, czy to przez to, że urodziłam się we wrześniu. Czy też przez to, że jest tak kolorowo, że spacer w słoneczny jesienny dzień, to prawdziwa uczta dla oczu. Czy przez to, że w dzieciństwie byłam kujonem i jesień oznaczała powrót do zorganizowanego życia i nauki ;). Niestety, jesienna pora ma też swoje wady – deszcze i chłody. Na deszcze najlepsze są kalosze, a na chłody zrobiłam sobie szalik na szydełku.Robiłam go z resztek włóczki. Ponieważ miałam jej jedyne 65 gr, wykorzystałam dość „dziurawy” wzór ;), aby uzyskać znaczną ilość szalika. Dodatkowo, duża liczba dziur spowodowała, że zrobiłam go bardzo szybko. Poszły na niego resztki, więc kosztował 0 zł ;-)

szalik na szydełku

jak zrobić szalik

Do zrobienia szalika wykorzystałam ścieg łańcuszkowy tzw.”siatkę”, który znalazłam w książce Z resztek włóczki autorstwa Ireny Szymańskiej. Jest on bardzo prosty w wykonaniu i wystarczą do niego podstawowe umiejętności szydełkowe, czyli półsłupki i oczka łańcuszkowe.

Poniżej podaję opis wykonania tego wzoru:

„Liczba oczek łańcuszka podzielna przez 6+1 o. Rząd 1: 1 półsłupek w drugie oczko od szydełka, *7 o. łańcuszka, 1 półsłupek w szóste oczko łańcuszka*, powtarzać ** Rząd 2: na odwrócenie rzędu 8 o. łańcuszka, *1 półsłupek dziergany na środku pętelki łańcuszkowej poprzedniego rzędu*, 7 o. łańcuszka*, powtarzać **. Na końcu rzędu – 3 o. łańcuszka i 1 słupek 3 razy nawijany wkuty w półsłupek. Rząd 3: jak rząd 2 tylko na końcu rzędu zrobić 1 półsłupek w czwarte oczko łańcuszka. Powtarzać rząd 2 i 3. Na odwrócenie rzędów 3 o. łańcuszka”.

Opis pochodzi z książki: Z resztek włóczki, Irena Szymańska, Wydawnictwo „Warta”, Warszawa 1977 r. (strona:  11)

Jeśli chodzi o dobór włóczki, to najlepiej wykorzystać na ten szalik jakieś resztki. Szydełko dobieramy do grubości nitki (im grubsza nitka, tym grubsze szydełko). A co do szerokości szalika, to najlepiej dobrać najbardziej optymalną dla siebie. Ja zdecydowałam się na szerszy szalik, bo wykończyłam go jako tubę (zszyłam dwa krótsze brzegi ze sobą). Ale można sobie wydziergać wąski szalik, ozdobić go modnymi w tym sezonie frędzlami, lub zrobić kwadrat, z którego będzie fajna chusta.

jak zrobić szalik na szydełku

szalik na szydełku

szydełkowany szalik

szalik na szydełku

Szalik najbardziej lubię nosić z czarną parka. Ta kombinacja dobrze chroni przed zimnem, dobrze wygląda i co najważniejsze – jest wygodna!

czapka i szalik na szydełku

Czapka i szalik hand-made ;)

Lubię czapki, ponieważ jest w nich cieplej (to chyba prawda, że 80% ciepła ucieka przez głowę) i zimą czuję się lepiej. Ale za to czapki nie lubią mnie – praktycznie w każdej wyglądam idiotycznie i raczej nie jest to moja fobia, bo podobnego zdania są osoby, które są obecne podczas przymiarek. Za to nie lubię szalików – duszą mnie, ale one uwielbiają moją długą szyję. Czapek mam 2 a szalików i szali chyba z 10. Zwykle w połowie stycznia zaczynam je przeklinać i mam dość ich noszenia, ale lepsze to niż przeziębię.

W tym roku wreszcie zrealizowałam swój zamiar i zamiast kupować zrobiłam na szydełku czapkę i szalik, które prezentuję poniżej.

szalik i czapka na szydełku

czapka i szalik na szydełku

szalik i czapka na szydełku

Szalik wydziergałam sobie, tak trochę dla własnej fanaberii, bo zawsze marzyłam o takim grubym kominie w arcy-modnym (i przez niektórych nazywanych) „kamelowym” kolorze :P (chodzi o piaskowy, wielbłądzi czy też jasny karmelowy – jakby ktoś zapomniał o języku polskim). Oczywiście, o zakupie wełny w takim kolorze mogłam pomarzyć, alternatywa w postaci brudnego różu też była niedostępna, więc padło na kremowy. Podczas robienia szalika okazało się, że to żaden krem ani nawet écru tylko kolor koca z owczej wełny rodem z Podhala ;).

Komin jest zrobiony na szydełku. Wymyśliłam bardzo prosty wzór. Na początku przerobiłam 102 oczka łańcuszka. Nie wiem czemu nie zamknęłam łańcuszka – wtedy nie musiałabym zszywać szalika z tyłu. Następnie przerabiałam rzędy okienkami słupkowymi w następujący sposób:

1 oczko słupka pojedynczo nakładanego, 2 oczka łańcuszka, słupek w 4 i 5 oczko oczko łańcuszka, 2 oczka łańcuszka, powtarzałam (schemat poniżej). Na zakończenie rzędu robiłam 1 słupek.

W sumie przerobiłam 16 rzędów. Na koniec zszyłam dwa krótkie boki i komin był gotowy.

Szalik na szydełkuSymbole na podstawie książki „Z resztek włóczki” Ireny Szymańskiej.

A o to gotowy szalik.


szalik na szydełku

Szalik zrobiony na szydełku – wełna Merinos, ok. 180 g

A jeśli chodzi o czapki, to jedną mam taką jak tatar na stepie – z futrem. Jest bardzo ciepła i świetna na śnieżyce. Druga jest całkiem zwyczajna, ale już trochę sfatygowana. Kupiłam ją chyba 5 lat temu w Greenpoint  i chodzę w niej przez większość zimy. Ponieważ zaczęła się pruć (to się nazywa jakość), postanowiłam najpierw kupić nową, ale niestety oferta sklepów mnie rozczarowała. A że mam w zapasie trochę włóczki z różnych swetrów, postanowiłam zrobić czapkę na szydełku. Na początku skorzystałam z gotowych wzorów z książek, ale niestety wychodziły albo garnki albo czapeczki na moją młodszą kuzynkę ;). Czapki zaczynałam robić od góry do dołu i zawsze coś z tą górą było nie tak. W końcu się wkurzyłam i stwierdziłam, że skoro od góry nie da rady to spróbuję od dołu.

W tym celu wykorzystałam moją starą czapkę. Zrobiłam z niej szablon i za pomocą próbki (10 oczek x 10 rzędów) oraz proporcji, policzyłam ile muszę wykonać oczek na każdy rząd, ile rzędów przerobić, kiedy i ile oczek zgubić.

czapka na szydełku

czapka na szydełku

Poniżej prezentuje wzór wg. które wykonałam 1 część czapki

46 oczek łańcuszka +1 zwrotne oczko,

1-3 rzędy: półsłupki

4 rz.: słupki z okienkami – 1 słupek, 2 oczka łańcuszka, słupek w 4 oczko poprzedniego rzędu, 2 oczka łańcuszka, słupek 7 oczko, powtarzałam

5 rz. zgubiłam po 1 oczku z każdej strony. Wzór: 1 słupek, 1 oczko łańcuszka, słupek w 3 oczko, 1 oczko łańcuszka, słupek w 6 oczko, powtarzałam.

6-13 rz.: przerabiane wg. wzoru z 5 rzędu, bez gubienia oczek

Od 14 rz. do końca  – wzór: słupki bez okienek

14-17 rz.: w każdym rzędzie zgubiłam po 1 oczku

18 rz.: bez gubienia

19 rz. zgubiłam po 1 oczku z każdej strony słupki

20 rz.: zgubiłam po 2 oczka z każdej strony

21 rz.: zgubiłam po 1 oczku z każdej strony

22 rz.: bez gubienia

23 rz.: zgubiłam po 1 oczku z każdej strony

24-25.: zgubiłam po 2 oczka z każdej strony

26 rz.: słupek w co drugie oczko poprzedniego rzędu.

Tył i przód został wykonany oddzielnie a następnie zszyty. Na ozdobę przyczepiłam samodzielnie zrobiony pompon ;).

czapka na szydełku

1 część czapki na szydełku – wełna z domowych zapasów, ok. 20 g/1 część

 Sam wzór jest fajny, ale duża liczba dziur powoduje, że na ostrą zimę się nie nadaje. Sprawdzi się świetnie bliżej wiosny. A ja chyba będę musiała zrobić sobie drugą cieplejszą czapkę. Dobrze, że mam jeszcze spory zapas wełny.